W samym sercu Gdańska archeolodzy odkryli coś, co może na nowo napisać historię średniowiecznego Pomorza. Pod zabytkową płytą nagrobną z wizerunkiem rycerza, datowaną na XIII wiek, odnaleziono kompletny ludzki szkielet. Co zaskakujące, szczątki należały do mężczyzny mierzącego około 180 cm wzrostu — w czasach, gdy przeciętny człowiek był o głowę niższy. Znalezisko już teraz wywołuje poruszenie w środowisku naukowym i może rzucić nowe światło na dzieje krzyżackiego zamczyska w Gdańsku.
Trzy szybkie fakty:
- Odkryty rycerz mierzył ok. 180 cm – to znacznie powyżej średniej dla XIII wieku.
- Złożono go pod kamienną płytą z wizerunkiem, co wskazuje na wysoką rangę społeczną.
- Znalezisko znajduje się w miejscu dawnego krzyżackiego zamczyska w Gdańsku.
Rycerz nie z legendy, lecz z kości i zbroi
Nie był to „rycerzyk” – jak z przymrużeniem oka skomentował rzecznik konserwatora zabytków, Marcin Tymiński – ale prawdziwy, rosły wojownik. Znaleziony w dzielnicy Śródmieście, w kwartale ulic Czopowa, Sukiennicza i Grodzka, szkielet spoczywał 30 cm pod ziemią, dokładnie pod wapienną płytą przedstawiającą postać w kolczudze z mieczem i tarczą. Wyrzeźbiona postać rycerza została ujęta w arkady, co pozwala datować płytę na przełom XIII i XIV wieku.
Płyta mierzy około 150 cm długości, a obok niej odnaleziono fragmenty kolczego buta i kolczych nogawic. Te elementy zbroi nie tylko wskazują na pochodzenie wojskowe zmarłego, ale również świadczą o jego wysokim statusie społecznym. Jak podkreśliła archeolog Sylwia Kurzyńska, nie był to przeciętny obywatel grodu. Wyprostowana sylwetka rycerza z uniesionym mieczem sugeruje, że był on dowódcą lub osobą otoczoną dużym szacunkiem i prestiżem.
Czytaj więcej: IPN odkrywa dowody zbrodni niemieckich w Lesie Szpęgawskim
Prace badawcze w tym rejonie rozpoczęły się w 2023 roku. Obszar, potocznie nazywany „zamczyskiem”, stanowi stanowisko archeologiczne Śródmieście I. To tutaj w latach 1335–1341 Krzyżacy wznieśli murowaną twierdzę, którą gdańszczanie zburzyli w roku 1454. Archeolodzy od samego początku spodziewali się ciekawych odkryć, jednak mało kto przypuszczał, że uda się odnaleźć tak dobrze zachowany zespół pochówkowy wraz z płytą i uzbrojeniem.
Nie była to pierwsza sensacja na tym terenie. W 2024 roku odnaleziono tu m.in. fragmenty drewnianego kościoła z około 1140 roku. Archeolodzy są zdania, że później na jego miejscu stanęła ceglana świątynia, która również zniknęła w wyniku burzliwych dziejów Gdańska.
Człowiek, który może zmienić historię miasta
Zabezpieczona obecnie płyta nagrobna została przetransportowana do Muzeum Archeologicznego w Gdańsku. To tam zostanie dokładnie przebadana. Natomiast dalsze losy reliktów świątyni i całego stanowiska rozstrzygnie specjalna komisja złożona z ekspertów, w tym przedstawicieli Muzeum Gdańska i Muzeum w Biskupie.
Postać rycerza, jego wzrost, uzbrojenie i umiejscowienie grobu mogą mieć kluczowe znaczenie dla poznania średniowiecznej struktury społecznej Gdańska. Być może był to lokalny dowódca, rycerz zakonny albo ktoś powiązany z elitą krzyżacką. Na razie jego tożsamość pozostaje tajemnicą. Ale jak zauważył rzecznik Marcin Tymiński – był to „kawał chłopa, jak na tamte czasy”.
Czytaj też: Konserwator zatwierdził odbudowę wież mostu w Tczewie
mn






