Karol Nawrocki, kandydat na prezydenta, stał się właśnie bohaterem jednej z najbardziej groteskowych medialnych „afer” tej kampanii. Portal Plejada.pl, będący częścią konglomeratu medialnego, do którego należy też Onet.pl, odkrył, że tatuaże Nawrockiego na klatce piersiowej, a w szczególności jeden, nawiązuje do herbu Chelsea Londyn. Tak, tego samego klubu, który jeszcze dekadę temu był w rękach rosyjskiego oligarchy. Związek? Oczywisty – jak herb Chelsea, to i Władimir Putin.
Trzy szybkie fakty:
- Tatuaż Chelsea ma być dowodem na „rosyjskie inspiracje” Nawrockiego, bo klub należał kiedyś do Abramowicza.
- Plecy Nawrockiego zdobią z kolei symbole Lechii Gdańsk, co redakcja zestawia z młodzieńczą fascynacją kibicami.
- „Umięśnieni znajomi” i książka o Lechii mają budować narrację o politycznym zagrożeniu z siłowni.
Kiedy tatuaże Nawrockiego stają się dowodem geopolitycznym
Według dziennikarzy Plejady, prezes IPN – i jednocześnie kandydat na prezydenta RP – powinien tłumaczyć się z tatuażu Chelsea. W normalnych warunkach byłby to po prostu wybór fana piłki nożnej. W wersji portalu należącego do Onetu – to jednak „niepokojący symbol”. Bo przecież Chelsea od 2003 do 2022 roku należała do Romana Abramowicza, oligarchy powiązanego z Putinem.
Tak oto herb angielskiego klubu staje się tropem prowadzącym prosto na Kreml. Z tatuażu „ceremonialnego lwa trzymającego berło” wyłania się geopolityczna analiza godna śledztwa kontrwywiadu.
Czytaj więcej: Nawrocki i notariusz w areszcie? Prawda, która nikogo nie obciąża
Czy stadion to miejsce rekrutacji politycznej?
Plejada poszła dalej – tatuaże z Lechią Gdańsk oraz wspomnienie o grupie „ChWM – Chuligani Wolnego Miasta” mają wskazywać na rzekome powiązania Nawrockiego z subkulturą kibicowską. W tle pojawia się książka „Wielka Lechia moich marzeń”, napisana przez Nawrockiego i księdza Jarosława Wąsowicza. Tematem – pamięć o Tadeuszu Duffeku, nastolatku zamieszanym w śmiertelny incydent kibicowski.
Na tym etapie artykuł osiąga szczyty insynuacji. Bo skoro ktoś pisał książkę o kimś, kto miał burzliwą młodość, to zapewne sam żyje na granicy prawa. I jeśli dorzucić do tego tatuaże, to przecież gotowy scenariusz thrillera politycznego.
Plejada wchodzi do gry
W kampanii wyborczej 2025 roku spodziewaliśmy się wielu rzeczy – ostrej walki, kontrowersji, emocji. Ale nie tego, że portal o celebrytach stanie się źródłem analiz polityczno-wojennych. Plejada.pl, specjalizująca się dotąd raczej w plotkach z czerwonego dywanu, postanowiła wejść w poważną politykę z arsenałem… tuszów i herbów piłkarskich.
To, co w każdym innym kraju byłoby zabawnym wspomnieniem młodzieńczych pasji, tutaj staje się argumentem w debacie o bezpieczeństwie narodowym. Tatuaż Chelsea to ponoć powód, by podważyć polskość kandydata. Bo jak wiemy – każdy, kto kiedyś kibicował klubowi z Londynu, najpewniej prowadzi nocne rozmowy z rosyjskim wywiadem.
Zobacz też: Kim naprawdę jest Grzegorz “Śledziu” Horodko? Politycy o nim milczą

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






