W Tczewie wrze. Mieszkańcy snują domysły, internet huczy od spekulacji, a magistrat milczy. Wszystko przez rzekomy incydent w Rossmanie, który miał dotyczyć Joanny Grabowskiej – świeżo powołanej wiceprezydent miasta. Choć policja nie potwierdza żadnego zgłoszenia, prezydent Łukasz Brządkowski zażądał wyjaśnień od swojej zastępczyni i wszczął wewnętrzne działania sprawdzające. Co tak naprawdę wydarzyło się w centrum Tczewa?
Incydent w Rossmannie. Mieszkańcy chcą jasnych odpowiedzi
Od kilku dni mieszkańcy Tczewa dzielą się między sobą wiadomościami o tym, co miało się wydarzyć w drogerii Rossmann niedaleko urzędu miasta. W doniesieniach, które krążą w mediach społecznościowych i lokalnych forach, pojawia się nazwisko Joanny Grabowskiej.
Według plotek, wiceprezydentka miała zostać przyłapana na kradzieży w sklepie – i to w godzinach pracy. Policja jednak nie potwierdza tego.
Internauci sugerują, że jeśli sytuacja faktycznie miała miejsce, a do tego w godzinach urzędowania, to pojawiają się poważne pytania o standardy etyczne i odpowiedzialność publiczną.
Prezydent żąda pilnych wyjaśnień, ale zachowuje ostrożność
W odpowiedzi na te krążące nieoficjalne informacje prezydent Łukasz Brządkowski wydał specjalne oświadczenie. Poinformował, że zwrócił się bezpośrednio do swojej zastępczyni z prośbą o wyjaśnienia oraz równolegle prowadzi wewnętrzne działania w celu zweryfikowania wszystkich dostępnych informacji. Zapewnił też, że decyzje personalne podejmie dopiero po zapoznaniu się z pełnym obrazem sytuacji.
Jako pracodawca i samorządowiec nie mogę opierać się na niezweryfikowanych doniesieniach – zaznaczył Brządkowski.
Podkreślił, że jego priorytetem jest dobro i wizerunek miasta, a także sprawne funkcjonowanie urzędu.
Czytaj więcej: Karnowski i Pobłocki muszą przeprosić i zapłacić 2,5 tys. zł na cel charytatywny
Tajemnicza nieobecność i przejęcie obowiązków przez sekretarz miasta
Od 16 stycznia Joanna Grabowska przebywa na urlopie lub zwolnieniu – nie podano żadnej oficjalnej przyczyny. Jej nieobecność potrwa co najmniej do końca stycznia. W tym czasie jej obowiązki przejęła sekretarz miasta Joanna Odya. Magistrat nie opublikował żadnych dodatkowych informacji o charakterze absencji Grabowskiej.
Tymczasem warto przypomnieć, że wiceprezydentka została powołana na stanowisko w 2024 r. Wcześniej była dyrektorem Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie, a także pracowała w Biurze Prezydenta Tczewa ds. Kultury. Startowała z listy komitetu Łukasza Brządkowskiego i po nominacji zrzekła się mandatu radnej.
Cień podejrzeń i milczenie policji
Najbardziej palącym pytaniem, które stawiają sobie mieszkańcy, jest: czy faktycznie doszło do jakiegokolwiek zdarzenia w Rossmannie? Policja jednoznacznie zaprzecza, że przyjęła zgłoszenie dotyczące kradzieży w tej drogerii. Brak oficjalnego potwierdzenia nie uspokaja jednak opinii publicznej, która oczekuje przejrzystości i jasnego komunikatu – zwłaszcza w kontekście pełnienia funkcji publicznej przez osobę objętą plotkami.
Na ten moment nie ma żadnych dowodów, nagrań czy dokumentów, które potwierdzałyby wersję rozpowszechnianą w internecie. Jednocześnie milczenie zainteresowanej strony – Joanny Grabowskiej – nie pomaga w rozwianiu wątpliwości.
Prezydent Brządkowski znajduje się w trudnej sytuacji: z jednej strony chce zachować standardy przejrzystości, z drugiej – unika ferowania wyroków bez rzetelnych danych. Ostateczne decyzje personalne mogą zapaść dopiero, gdy znane będą wyniki wewnętrznego postępowania wyjaśniającego.
Zobacz też: Tczew. 37-latek ukradł 48 opakowań kawy
mn






