Donald Trump zapowiedział pozew przeciwko dziennikowi „New York Times”, domagając się odszkodowania w wysokości 15 mld dolarów. Prezydent USA zarzuca redakcji publikowanie nieprawdziwych informacji na jego temat, a także uderzanie w jego rodzinę, firmy i ruchy polityczne, które wspiera. Sprawa ma trafić do sądu na Florydzie i już teraz wzbudza ogromne zainteresowanie w mediach i świecie polityki.
Trump kontra „New York Times”
Prezydent USA ogłosił swoją decyzję na platformie Truth Social, określając ją jako „wielki zaszczyt”. W oświadczeniu podkreślił, że nie pozwoli na dalsze powielanie kłamstw dotyczących jego osoby. Wśród zarzutów znalazły się publikacje łączące Trumpa ze skazanym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Według Trumpa tego typu teksty mają charakter oszczerczy i szkodzą jego reputacji.
Czytaj więcej: Donald Trump chce zwiększenia wydatków na obronność w NATO
Według informacji agencji Reutera, redakcja „New York Times” nie udzieliła jeszcze żadnego komentarza w sprawie zapowiedzi pozwu. Trump oskarża dziennik także o działania wymierzone w ruchy republikańskie, w tym America First oraz Make America Great Again, które uznaje za fundament swojej politycznej wizji.
Tło sporu i wcześniejsze groźby
Nie jest to pierwsza konfrontacja Trumpa z mediami w tej sprawie. Już w ubiegłym tygodniu zagroził procesem po publikacjach na temat kartki urodzinowej dla Epsteina, która miała zawierać sugestywne aluzje seksualne. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt stanowczo zaprzeczyła, że Trump miał z tym jakikolwiek związek, twierdząc, że była to fałszywka.
Śmierć Jeffreya Epsteina w 2019 roku pozostaje tematem licznych spekulacji. Oficjalnie uznano, że popełnił samobójstwo w więzieniu w Nowym Jorku, jednak do dziś wiele osób podważa tę wersję wydarzeń.
Znaczenie polityczne sprawy
Proces, który Trump chce wytoczyć, może mieć poważne znaczenie nie tylko dla jego reputacji, ale także dla amerykańskiej sceny politycznej. Ewentualny wyrok mógłby wyznaczyć nowe standardy odpowiedzialności mediów za publikowane treści. Wysokość odszkodowania – 15 mld dolarów – sprawia, że sprawa nabiera wymiaru historycznego.
Trump podkreśla, że nie walczy tylko o własne dobre imię, ale również o ochronę wartości, które reprezentuje. Wskazuje, że ataki na jego osobę to jednocześnie ataki na środowiska republikańskie i cały ruch MAGA.
Zobacz też: Charli Kirk zastrzelony. Trump: winna radykalna lewica






