W Anchorage, na Alasce, doszło do historycznego spotkania prezydenta USA Donalda Trumpa i prezydenta Rosji Władimira Putina. To pierwsza bezpośrednia rozmowa przywódców obu państw od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę ponad trzy i pół roku temu. Spotkanie, które rozpoczęło się o godzinie 15:30 czasu wschodniego, ma potrwać od czterech do nawet siedmiu godzin. Oficjalnym celem rozmów jest wypracowanie porozumienia kończącego trwający konflikt.
Trump podkreślił przed spotkaniem, że nie zamierza zgadzać się na ustępstwa terytorialne kosztem Ukrainy. W przestrzeni publicznej pojawiły się jednak pytania, czy w ramach rozmów mogłaby zapaść decyzja o umowie dotyczącej wydobycia surowców. Choć amerykański prezydent nie wykluczył takiej możliwości, zaznaczył, że wszystko zależy od przebiegu negocjacji. W delegacjach obu krajów znaleźli się kluczowi negocjatorzy gospodarczy, co dodatkowo wzmacnia spekulacje na temat potencjalnych ustaleń handlowych.
Rozmowy na Alasce
Prezydenci przywitali się na płycie lotniska Joint Base Elmendorf-Richardson w Anchorage. Towarzyszyli im wysocy rangą przedstawiciele rządów. Po stronie amerykańskiej w skład delegacji weszli m.in. sekretarz obrony Pete Hegseth, szefowa sztabu Susie Wiles, specjalny wysłannik Steve Witkoff oraz sekretarz stanu Marco Rubio. Oprócz nich obecni byli także sekretarz skarbu Scott Bessent i sekretarz handlu Scott Lutnick.
Po stronie rosyjskiej udział w rozmowach potwierdzili minister finansów Anton Siluanow, szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich Kirill Dmitriew oraz minister obrony Andriej Biełousow. Nie wiadomo jednak, czy Biełousow zasiądzie przy stole negocjacyjnym. Według zapowiedzi, w ścisłym gronie rozmów uczestniczyć będą jedynie Trump, Putin, Rubio, Witkoff oraz rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow.
Tło polityczne i gospodarcze
Spotkanie odbywa się w warunkach napiętej atmosfery na arenie międzynarodowej. NATO wyraża wątpliwości co do gotowości Kremla do zawarcia realnego porozumienia pokojowego. Jednocześnie obecność doradców gospodarczych po obu stronach sugeruje, że rozmowy mogą objąć nie tylko kwestie militarne, ale i przyszłą współpracę ekonomiczną.
Czytaj więcej: Putin zgodził się na rozejm? Stawia warunek
Trump zapowiedział, że po rozmowach zadzwoni do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego oraz przywódców europejskich. Nie potwierdzono, czy po zakończeniu negocjacji odbędzie się wspólna konferencja prasowa z udziałem obu liderów.

Znaczenie dla przyszłości konfliktu
Rozmowy w Anchorage mogą stać się punktem zwrotnym w wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Po raz pierwszy od wybuchu działań zbrojnych amerykański i rosyjski przywódca zasiadają twarzą w twarz, by szukać rozwiązania konfliktu. To, czy dojdzie do przełomu, pozostaje jednak niewiadomą aż do ogłoszenia oficjalnych ustaleń.
Zobacz też: Czy Putin wygrał wojnę? Ukraina szykuje ustępstwa

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.





