Podczas debaty prezydenckiej 23 maja, transmitowanej w TVP w likwidacji, doszło do momentu, który już teraz może przejść do historii kampanii. Karol Nawrocki, kandydat popierany przez obóz Zjednoczonej Prawicy, w bezpośredni i zdecydowany sposób skonfrontował Rafała Trzaskowskiego z szokującą fotografią. W jego rękach znalazło się zdjęcie przedstawiające Trzaskowskiego pozującego z mężczyzną, którego Nawrocki nazwał „pedofilem z Targówka”. Jak ujawnił, polityk KO miał przekazać tej osobie 400 tys. zł pedofilowi z pieniędzy publicznych.
Trzy szybkie fakty:
- Karol Nawrocki ujawnił zdjęcie Trzaskowskiego z mężczyzną skazanym za pedofilię.
- Padła kwota 400 tys. zł, które miały trafić do pedofila z funduszy miejskich.
- Rafał Trzaskowski zasłaniał się nieznajomością osoby ze zdjęcia i brakiem winy.
Kiedy Trzaskowski atakuje, Nawrocki odpowiada faktami – wspomina o pieniądzach przekazanych pedofilowi
Wszystko zaczęło się od prowokacyjnego pytania Rafała Trzaskowskiego, który chciał podważyć wiarygodność Nawrockiego, sugerując jego związki z półświatkiem i środowiskami kibicowskimi. Kandydat PiS nie dał się jednak zepchnąć do defensywy – odpowiedział natychmiastowo, wskazując, że od lat jest pod nadzorem służb państwowych, a jego kontakty z zawodnikami dotyczyły wyłącznie treningów bokserskich.
‼️🙆♂️🙆♂️🙆♂️‼️
— Marek Kuna🇵🇱 (@Marek_Kuna_) May 23, 2025
Ojprdl…
TAK WYGLĄDA NOKAUT‼️
😎😅👏🏻👏🏻👏🏻 pic.twitter.com/pwg6uJGqSt
„Pan mówi o gangsterach, a sam finansuje pedofila”
Prawdziwą bombę Karol Nawrocki zrzucił chwilę później. Wręczył Trzaskowskiemu zdjęcie, na którym widać go z zamaskowanym mężczyzną. Jak zaznaczył, to osoba skazana za molestowanie 14-letniej dziewczynki, a mimo to miała otrzymać wsparcie finansowe z urzędu miasta – dokładnie 400 tys. zł. „Jak spojrzy pan w oczy policjantom, którzy walczą z takimi ludźmi?” – zapytał Nawrocki, wbijając mocny polityczny cios.
Czytaj więcej: Trzaskowski i Nawrocki w drugiej turze. Wynik zaskakuje
Trzaskowski odpowiedział wymijająco – mówił, że nie zna mężczyzny ze zdjęcia i że fotografuje się z tysiącami ludzi. Nie zaprzeczył jednak istnieniu zdjęcia ani przekazaniu pieniędzy. Zamiast odpowiedzi padły kolejne ataki na Nawrockiego, tym razem o brak wiedzy o strategii bezpieczeństwa.
Debata, która pokazała różnicę klas
W dalszej części debaty tematy bezpieczeństwa i inwestycji infrastrukturalnych zostały przyćmione przez kontrowersję wokół pedofila z Targówka. Mimo to Nawrocki zdołał jasno nakreślić swoje stanowisko: Polska potrzebuje silnej armii, zacieśnienia współpracy w ramach NATO oraz rozwiniętej infrastruktury. Wskazał też na konieczność budowania wspólnoty i pamięci narodowej – wartości bliskie każdemu konserwatyście.
Odpowiedzi Trzaskowskiego były ogólnikowe, nie padły konkretne propozycje ani liczby. Zapytany o CPK, stwierdził, że kiedyś był przeciwny, ale teraz „może być potrzebny” – choć wytykał mu wcześniej błędy. Ta niekonsekwencja tylko podkreśliła różnicę: Nawrocki mówił językiem konkretu, Trzaskowski – językiem PR-u.
Zobacz też: II tura wyborów samorządowych na Pomorzu – wyniki
mn






