Rafał Trzaskowski wciąż prowadzi w sondażach prezydenckich, ale najnowsze badanie pokazuje wyraźny spadek jego poparcia. Po debatach w Końskich, które odbyły się 11 kwietnia, największym wygranym okazał się Karol Nawrocki, który zyskał aż 5,4 punktu proc. Sondaż United Surveys dla Wirtualnej Polski ujawnia nieoczekiwane przesunięcia, które mogą wpłynąć na wynik wyborów.
Trzy szybkie fakty:
- Karol Nawrocki zyskał najwięcej po debacie – jego poparcie wzrosło o 5,4 punktu proc.
- Rafał Trzaskowski, choć wciąż lider, stracił 4,8 punktu proc. w ciągu jednego tygodnia.
- Frekwencja deklarowana przez wyborców spadła z 65 proc. do 56 proc., co może znacząco wpłynąć na wynik wyborów.
Debaty w Końskich zmieniły nastroje wyborców
W piątek 11 kwietnia w Końskich odbyły się dwie debaty prezydenckie. Jedna z nich, z udziałem ośmiorga kandydatów, transmitowana była przez największe stacje informacyjne: TVP Info, TVN24 i Polsat News. Druga, przygotowana przez środowiska konserwatywne (Telewizja Republika, TV Trwam i wPolsce24), odbyła się równolegle.
Obecność Rafała Trzaskowskiego w Końskich miała być gestem symbolicznego zbliżenia się do wyborców spoza wielkomiejskich ośrodków. To właśnie w Końskich padły kiedyś słynne słowa Grzegorza Schetyny, że „wybory wygrywa się w Końskich, a nie w Wilanowie”.
Jednak efekt debat nie okazał się korzystny dla Trzaskowskiego. Jego poparcie spadło aż o 4,8 punktu proc. i obecnie wynosi 33,5 proc. Sławomir Mentzen również stracił – o 5,4 punktu proc., spadając do 13,4 proc.
Karol Nawrocki rośnie w siłę
Największym wygranym ostatnich dni jest bez wątpienia Karol Nawrocki. Zyskał on aż 5,4 punktu proc. i zbliżył się do lidera sondażu, zdobywając 25,5 proc. poparcia. Oznacza to, że w razie drugiej tury jego wynik może być dużo bliższy Trzaskowskiemu niż wcześniej zakładano.
Drugim beneficjentem zmian po debacie okazał się Szymon Hołownia, który poprawił swój wynik o 2 punkty proc. i osiągnął 9,1 proc. Magdalena Biejat zanotowała wzrost o 3,6 punktu proc., co dało jej wynik 6,3 proc. – to istotny sygnał dla lewicy.
Czytaj więcej: Nowy profil Marty Nawrockiej już działa. Co tam znajdziemy?
Dalsza część badania pokazuje, że mniejsze partie i kandydaci niezależni balansują na granicy progu zauważalności. Krzysztof Stanowski, Adrian Zandberg i Grzegorz Braun nie przekroczyli 2 proc., a część z nich notuje spadki.

Frekwencja spada, rośnie liczba niezdecydowanych
Eksperci zwracają uwagę, że zmiany w sondażu mogą być związane nie tylko z przepływem elektoratu między kandydatami, ale także z rosnącą absencją. Według badania, deklarowana frekwencja spadła aż o 9 punktów proc. – z prawie 65 proc. do 56 proc.
Oznacza to, że część wyborców – szczególnie tych, którzy wcześniej deklarowali poparcie dla Trzaskowskiego i Mentzena – mogła po prostu zrezygnować z udziału w wyborach.
W drugiej turze, nawet mimo spadków, Trzaskowski utrzymuje wyraźną przewagę nad rywalami. W starciu z Nawrockim zdobyłby 55,7 proc. głosów, a z Mentzenem – 56,5 proc. Jednak to Nawrocki zyskuje najwięcej i to jego kampania nabiera tempa.
Zobacz też: Michał Marcinkiewicz – “dziecko Nitrasa” za plecami Rafała Trzaskowskiego
mn






