Tytuł dla Gdańska za 25 tys. euro. Ale kto za to płaci? Emilia Lodzińska odbiera w Madrycie tytuł Europejskiej Stolicy Kultury Gastronomicznej 2025 dla Gdańska. Na lewo od wiceprezydent Gdańska stoi Rafael Anson, na prawo - Maciej Dobrzyniecki (FOTO: ECNG)

Tytuł dla Gdańska za 25 tys. euro. Ale kto za to płaci?

Gdańsk otrzymał tytuł Europejskiej Stolicy Kultury Gastronomicznej 2025, co stanowi ważne wyróżnienie dla lokalnej gastronomii. Jednak nie wszyscy mieszkańcy miasta podzielają entuzjazm władz. Na jaw wyszła informacja, że każde uhonorowane miasto musi wpłacić 25 tys. euro na rzecz działań statutowych Europejskiej Wspólnoty Nowej Gastronomii (ECNG), co budzi pytania o zasadność takiego wydatku.

Koszty uhonorowania miasta

Z pozoru tytuł Europejskiej Stolicy Kultury Gastronomicznej brzmi jak powód do dumy. Jednak obowiązkowa wpłata w wysokości 25 tys. euro na rzecz organizatora plebiscytu wywołała mieszane uczucia. W obliczu problemów finansowych polskich samorządów, niektórym mieszkańcom trudno zaakceptować takie wydatki.

Jeden z internautów w mediach społecznościowych zadał pytanie, które oddaje nastroje części społeczeństwa:

„Wygranie konkursu” i płacenie kary? Brzmi jak nowa definicja „sukcesu” w wydaniu urzędników miejskich! Skoro tak świetnie rozdają cudze pieniądze, może pora, by sami wyciągnęli te 25 tys. euro z własnych kieszeni? Niech zaczną od swoich pensji, zanim jeszcze do tego doliczą odsetki. Może wtedy zaczną liczyć, zanim sięgną po kalkulator podatnika.

Opinia ta nie jest odosobniona. Wielu mieszkańców uważa, że fundusze mogłyby zostać spożytkowane na bardziej bezpośrednie potrzeby lokalnej społeczności, np. na poprawę infrastruktury czy wsparcie edukacji.

Znikająca informacja

Na oficjalnej stronie miasta widniała informacja o wpłacie wymaganej od laureatów. Dziś nie można jej już znaleźć, co jeszcze bardziej podsyca spekulacje.

Brak przejrzystości w tej kwestii wzbudza pytania o to, czy mieszkańcy mają pełną wiedzę na temat kulisów zdobycia wyróżnienia.

Czytaj więcej: Budynek komunalny w Gdańsku pełen robactwa. Jest reakcja

Czy tytuł jest wart swojej ceny?

Organizatorzy podkreślają, że to prestiżowy certyfikat, który przyciągnie turystów i wesprze rozwój lokalnej gastronomii. Z drugiej strony krytycy wskazują, że 25 tys. euro to duża suma, szczególnie w czasach, gdy samorządy borykają się z problemami finansowymi.

Decyzja o aplikacji po tytuł Europejskiej Stolicy Kultury Gastronomicznej była wcześniej omawiana, ale obecnie zaczyna budzić wątpliwości. Tym bardziej, że inne miasta, które wcześniej zdobyły to wyróżnienie, również zmagały się z pytaniami o korzyści, jakie faktycznie z niego płyną.

Zobacz też: Parkowanie w Gdańsku droższe od lutego 2025. Poznaj szczegóły

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.