UE sięgnie po oszczędności obywateli. Zapłacimy za unijne projekty (FOTO: canva.com)

UE sięgnie po oszczędności obywateli. Zapłacimy za unijne projekty

Bruksela po raz kolejny chce sięgnąć do kieszeni obywateli. Tym razem Komisja Europejska przedstawiła koncepcję „Unii Oszczędności i Inwestycji”, której celem ma być „mobilizacja kapitału” Europejczyków na rzecz unijnej gospodarki. W praktyce oznacza to, że pieniądze oszczędzających – w tym Polaków – mogą zostać wykorzystane do finansowania projektów UE.

Macie pieniądze zgromadzone w bankach europejskich? To musicie przeczytać. Unijni urzędnicy, z komisarz Margaridą Albuquerque na czele, przekonują, że europejskie rynki kapitałowe nie funkcjonują tak, jak powinny, a aż 10 bilionów euro oszczędności obywateli „leży odłogiem” w mało dochodowych lokatach. Bruksela chce więc znaleźć sposób, by te pieniądze zaczęły „pracować” – ale na czyją korzyść?

Czy Polacy sfinansują „zieloną transformację” i zbrojenia UE?

Komisja Europejska otwarcie przyznaje, że jednym z głównych celów Unii Oszczędności i Inwestycji ma być finansowanie „zielonej i cyfrowej transformacji” oraz infrastruktury w całej UE. Nie jest tajemnicą, że unijne priorytety w tych obszarach często wiążą się z ogromnymi kosztami, które muszą być ponoszone przez obywateli.

Jeszcze bardziej niepokojący jest fakt, że w swoim przemówieniu komisarz Albuquerque przyznała, iż jednym z kluczowych obszarów, na które Bruksela chce przeznaczyć pieniądze obywateli, jest… obronność. Plan „ReArm Europe” zakłada mobilizację prywatnego kapitału na rzecz wzmacniania zdolności militarnych Unii. Oznacza to, że oszczędności Polaków mogą zostać wykorzystane na unijne projekty zbrojeniowe – bez ich bezpośredniej zgody.

Czytaj więcej: Tarcza Wschód. Czym jest i dlaczego budzi kontrowersje?

Bruksela zapewnia, ale czy można jej ufać?

Unijni urzędnicy twierdzą, że Komisja nie będzie „decydować” o tym, gdzie mają trafiać pieniądze obywateli, a jedynie „ułatwi inwestowanie”. Jednak historia pokazuje, że gdy Bruksela przejmuje kontrolę nad finansami, wolność wyboru obywateli schodzi na drugi plan.

Już 19 marca KE ma zaprezentować strategię realizacji Unii Oszczędności i Inwestycji. Czy oznacza to, że Polacy będą zmuszeni do współfinansowania unijnych projektów, które niekoniecznie leżą w ich interesie? Wiele wskazuje na to, że tak.

Zobacz też: Kim jest Pete Hegseth? Nowy lider amerykańskiej obronności

ec.europa.eu/mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.