Wielowątkowe śledztwo prowadzone przez gdańskich funkcjonariuszy ujawniło przestępczy proceder, w którym pracownicy banków oraz pośrednicy finansowi wyłudzali kredyty dla klientów bez zdolności kredytowej. W grę wchodziły łapówki, fałszerstwa i manipulacje dokumentami – to były oszustwa na kredyt. Prokuratura przedstawiła aż 78 zarzutów. W tle: ludzkie dramaty i cyniczne wykorzystywanie słabości.
Trzy fakty, które musisz znać:
- Pośrednicy żądali prowizji sięgającej aż jednej trzeciej wartości kredytu.
- Wśród zatrzymanych jest czterech pracowników banków z różnych miast.
- Podejrzani instruowali klientów, jak fałszować dane, by dostać kredyt.
Jak działał schemat oszustwa na kredyt
Główną rolę w przestępczym procederze odegrali pośrednicy finansowi, którzy zwerbowali do współpracy pracowników banków w Gdańsku, Warszawie i Toruniu. Wspólnie opracowali system umożliwiający pozyskiwanie kredytów przez osoby bez zdolności kredytowej. Ofiary, często w trudnej sytuacji życiowej, zgłaszały się do pośredników po pomoc w uzyskaniu kredytu. W zamian otrzymywały „ofertę specjalną” – za zgodą pracowników banków fałszowano ich dane we wniosku.
Najczęstsze manipulacje obejmowały zawyżanie dochodów, ukrywanie liczby dzieci i zobowiązań oraz deklarowanie nieistniejącego majątku. Po uzyskaniu pozytywnej decyzji kredytowej, wypłata środków była wstrzymywana aż do momentu zapłaty prowizji. Ta potrafiła sięgać nawet jednej trzeciej kwoty przyznanego kredytu.
Czytaj więcej: UE sięgnie po oszczędności obywateli. Zapłacimy za unijne projekty
Łapówki i zastraszanie w tle sprawy
Pracownicy banków nie działali bezinteresownie – za każdą „pomoc” otrzymywali łapówki, których wysokość zależała od wartości kredytu. Nielegalne wynagrodzenie sięgało kilku tysięcy złotych za pojedynczą sprawę. Pośrednicy działali bez skrupułów, wybierając osoby podatne na manipulację – bezrobotnych, samotnych rodziców, zadłużonych. Gdy pojawiały się wątpliwości, stosowano presję i zastraszanie.
Funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku przy wsparciu Prokuratury Okręgowej zatrzymali siedem osób – cztery kobiety i trzech mężczyzn. Zabezpieczono gotówkę oraz trzy samochody osobowe warte razem blisko 200 tysięcy złotych.
Zarzuty, zabezpieczenia za oszustwa na kredyt
Śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku doprowadziło do przedstawienia aż 78 zarzutów. Dotyczą one m.in. przyjmowania i wręczania korzyści majątkowych, prania pieniędzy, oszustw i naruszenia tajemnicy bankowej. Zatrzymanym zastosowano dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju oraz zakaz kontaktu z innymi podejrzanymi. Poręczenia majątkowe wyniosły w sumie 64 tysiące złotych.
Najbardziej uderzające w tej sprawie jest to, że cały proceder mógł działać latami dzięki współpracy osób zaufania publicznego – pracowników banków. Kluczowa informacja? Sprawa może mieć znacznie większy zasięg, niż początkowo zakładano.
Zobacz też: Polska zadłużyła się w Banku Światowym z myślą o ekologii
mn






