Gdy ślubne emocje opadły, a przyjęcie weselne przeszło do historii, w małżeństwie ze Sztumu doszło do nietypowego finału. Policjanci zatrzymali kobietę, która – jak twierdzi – postanowiła wyrównać „majątkowe rachunki” po ślubie, zabierając… samochód męża. Wartość BMW to około 20 tysięcy złotych.
Trzy szybkie fakty:
– Kobieta twierdzi, że nie dostała „ani złotówki z kopert” po weselu.
– Policja odnalazła BMW na bocznej ulicy i zatrzymała 44-latkę w mieszkaniu.
– Grozi jej do 5 lat więzienia za kradzież z art. 278 § 1 Kodeksu karnego.
Nie odebrała kopert, więc zabrała BMW
Do kradzieży doszło w nocy z soboty na niedzielę. Zgłoszenie wpłynęło rano, gdy mężczyzna zorientował się, że jego samochodu nie ma na posesji. BMW o wartości około 20 tysięcy złotych zniknęło bez śladu. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Sztumie od razu skierował na miejsce patrol i technika kryminalistyki.
Szybko rozpoczęto analizę nagrań z monitoringu oraz rozmowy z bliskimi małżeństwa. Na tej podstawie funkcjonariusze ustalili, że główną podejrzaną jest żona właściciela auta. Jak twierdzą mundurowi, kobieta miała jasno określony powód działania – chciała zrekompensować sobie brak udziału w finansowych prezentach weselnych.
Zamiast sprawy majątkowej – postępowanie karne
BMW znaleziono na jednej z bocznych ulic w okolicy. Niebawem policjanci namierzyli również kobietę. 44-latkę zatrzymano w jednym z mieszkań w pobliżu. Podczas przesłuchania przyznała się do zabrania samochodu męża. Tłumaczyła, że od dłuższego czasu narastał w niej żal z powodu – jak podkreśliła – całkowitego pominięcia jej osoby przy podziale gotówki zebranej podczas ślubnych uroczystości.
Twierdziła, że BMW zabrała w ramach „wyrównania strat”. Mimo wyjaśnień emocjonalnych, sprawa trafiła na tor karny. Kobieta usłyszała zarzut kradzieży, który zgodnie z przepisami może skutkować karą od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Czytaj więcej: Mąż posłanki PO podpiął się do wodociągu bez licznika?
Prawo nie zna „małżeńskich rekompensat”
Policja w Sztumie przypomina, że konflikty rodzinne – nawet te najostrzejsze – nie stanowią usprawiedliwienia dla łamania prawa. Kodeks karny nie przewiduje „małżeńskich rozliczeń” jako okoliczności łagodzącej.
W podobnych przypadkach zaleca się rozwiązywanie sporów majątkowych drogą cywilną – poprzez mediację lub sprawę sądową. Samowola, nawet jeśli motywowana subiektywnym poczuciem krzywdy, może skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi.
Zobacz też: Atomowa zagadka Tuska – budowa ruszyła czy dopiero ruszy?
mn






