W ostatnich dniach doszło do poważnego incydentu na linii polsko-ukraińskiej. Ukraiński historyk Wachtang Kipiani skierował groźby śmierci pod adresem Sławomira Mentzena, kandydata na prezydenta Polski. Kipiani zasugerował “powtórkę z historii Pierackiego”, nawiązując do zamordowanego w 1934 roku przez ukraińskich nacjonalistów polskiego ministra spraw wewnętrznych, Bronisława Pierackiego.
Kim jest ukraiński historyk Wachtang Kipiani?
Wachtang Kipiani to znany ukraiński historyk i dziennikarz, często występujący w mediach. W 2023 roku został uhonorowany Medalem Wdzięczności przez Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku za udział w Rewolucji na Granicie w 1990 roku, pierwszym niepodległościowym zrywie na Ukrainie. Jest również laureatem odznaczenia im. Stepana Bandery.
Konfederacja i Sławomir Mentzen poinformowali w mediach społecznościowych o groźbach ze strony Kipianiego. Historyk, komentując wizytę Mentzena we Lwowie i jego wypowiedzi pod pomnikiem Stepana Bandery, napisał: “Ten drań marzy o chwale Pierackiego. ‘Możemy to powtórzyć'”.
Mentzen odebrał te słowa jako bezpośrednią groźbę i zaapelował do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych o interwencję.
Zobacz też: Konfederacja krytykuje Trzaskowskiego w spocie wyborczym
Reakcje i kontrowersje
Wypowiedź Kipianiego wywołała falę oburzenia w Polsce. Politycy i komentatorzy zwracają uwagę na niebezpieczne eskalowanie napięć oraz przypominają o trudnej historii relacji polsko-ukraińskich. Mentzen podkreślił, że takie groźby pokazują prawdziwy stosunek niektórych ukraińskich środowisk do Polski, które z jednej strony oczekują wsparcia finansowego, a z drugiej nadal czczą osoby odpowiedzialne za zbrodnie na Polakach.
Sławomir Mentzen oczekuje zdecydowanej reakcji polskiego rządu na groźby ze strony ukraińskiego historyka. Podkreśla, że brak odpowiedzi może być odebrany jako przyzwolenie na dalsze ataki i eskalację napięć między obu krajami. Sprawa ta rzuca cień na relacje polsko-ukraińskie i wymaga pilnej interwencji dyplomatycznej.
Czytaj też: Mentzen zebrał 250 tys. podpisów. Rozpoczyna ofensywę kampanijną
mn






