Centrum Gdańska wypełniło się biało-czerwonymi flagami. V Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych przeszedł spokojnie, ale z mocnym akcentem. Uczestnicy pokazali, że pamięć o powojennym podziemiu wciąż żyje. I to nie tylko w podręcznikach.
Gdańsk w biało-czerwonych barwach
Marsz wyruszył punktualnie o godz. 11:00 spod pomnika Jana III Sobieskiego . To serce miasta. Miejsce, które widziało już wiele manifestacji. Tym razem znów stało się punktem zbiórki środowisk patriotycznych, rodzin i młodzieży. Nie było zapisów ani selekcji. Każdy mógł przyjść i stanąć obok innych. W tłumie widać było całe rodziny, starszych ludzi, młodych z flagami na ramionach.
To już piąta edycja wydarzenia . Marsz na stałe wpisał się w kalendarz miasta. W poprzednich latach przemarsz przebiegał spokojnie i podobnie było tym razem. Policja zabezpieczała trasę, ruch w centrum był czasowo wstrzymany. Nie odnotowano poważniejszych incydentów. Uczestnicy przeszli wyznaczoną trasą, niosąc portrety „Inki”, „Zagończyka” i rotmistrza Pileckiego. Śpiewano hymn. Składano kwiaty. Było skupienie, ale i energia.
Lokalna historia, która boli
Gdańsk ma w tej opowieści szczególne miejsce. To tutaj 28 sierpnia 1946 roku rozstrzelano Danutę Siedzikównę „Inkę” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”. „Inka” miała 17 lat. „Zagończyk” 42 lata . Te liczby robią wrażenie nawet dziś. Oboje należeli do 5. Brygady Wileńskiej AK. Dla wielu uczestników marszu to nie jest odległa historia z innego regionu. To wydarzenia sprzed lat, które rozegrały się kilka ulic dalej.
Dlatego V Marsz Pamięci miał wymiar nie tylko symboliczny, ale i lokalny. Uczestnicy przechodzą przy areszcie, gdzie doszło do zbrodni na
Spokojny przebieg i jasny przekaz
Organizatorzy od początku podkreślali patriotyczny i otwarty charakter wydarzenia. Marsz nie miał być manifestacją przeciw komuś. Miał być manifestacją pamięci. Taki też był jego ton. Nie brakowało mocnych haseł, ale dominowała atmosfera wspólnoty. W centrum miasta przez kilkadziesiąt minut dominowały biało-czerwone flagi. Gdańsk na chwilę zmienił swoje codzienne tempo.
Zobacz też: V Marsz Pamięci w Gdańsku. Pomorze uczci Wyklętych
mn

