Podczas spotkania w Paryżu sekretarz stanu USA, Marco Rubio, ostrzegł, że administracja prezydenta Donalda Trumpa może w ciągu kilku dni zakończyć wysiłki na rzecz zawarcia porozumienia pokojowego Rosja-Ukraina, jeśli nie zostaną podjęte poważne kroki w kierunku pokoju. Rubio podkreślił, że jeśli nie będzie widocznych oznak zaangażowania obu stron, Stany Zjednoczone skoncentrują się na innych priorytetach.
Trzy kluczowe fakty:
- Spotkanie w Paryżu z udziałem przedstawicieli USA, Ukrainy, Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii miało na celu ocenę możliwości zawarcia porozumienia pokojowego.
- Ukraina i USA podpisały memorandum o współpracy gospodarczej, obejmujące dostęp do ukraińskich zasobów mineralnych i fundusz odbudowy.
- Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, oskarżył Chiny o dostarczanie broni Rosji, co Pekin stanowczo zaprzeczył.
USA stawiają ultimatum: szybki postęp lub koniec rozmów Rosja-Ukraina
Marco Rubio, sekretarz stanu USA, podczas konferencji prasowej w Paryżu, wyraził zaniepokojenie brakiem postępów w rozmowach pokojowych Rosja-Ukraina. Podkreślił, że jeśli w ciągu kilku dni nie zostaną podjęte konkretne kroki w kierunku zawarcia porozumienia, Stany Zjednoczone zakończą swoje zaangażowanie w te negocjacje. Rubio zaznaczył, że administracja prezydenta Trumpa nie będzie kontynuować wysiłków pokojowych przez tygodnie czy miesiące bez widocznych rezultatów.
W trakcie paryskiego spotkania, Ukraina i Stany Zjednoczone podpisały memorandum o współpracy gospodarczej. Dokument ten obejmuje m.in. dostęp USA do ukraińskich zasobów mineralnych oraz utworzenie funduszu odbudowy infrastruktury Ukrainy.
Wicepremier Ukrainy, Julia Swyrydenko, wyraziła nadzieję, że porozumienie to przyczyni się do modernizacji infrastruktury i stworzenia nowych możliwości gospodarczych.
Czytaj więcej: Rosja promowała wulgarne hasła przeciw PiS
Oskarżenia wobec Chin i kontynuacja rozmów w Londynie
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, oskarżył Chiny o dostarczanie broni Rosji oraz udział w produkcji uzbrojenia na terytorium Rosji. Pekin stanowczo zaprzeczył tym zarzutom, twierdząc, że nie dostarcza śmiercionośnej broni żadnej ze stron konfliktu. Tymczasem prezydent Francji, Emmanuel Macron, zapowiedział kontynuację rozmów pokojowych w Londynie w nadchodzącym tygodniu.
Zobacz też: Sankcje uderzają w rubla – Rosja na finansowym zakręcie
mn






