To będzie mocny dzień w Trójmieście. 1 marca Gdańsk i Gdynia uczczą Żołnierzy Wyklętych marszami, mszami i oficjalnymi uroczystościami. Największym wydarzeniem w regionie ma być V Marsz Pamięci w Gdańsku. Ulicami przejdą środowiska patriotyczne, rodziny i młodzież. Pomorze znów pokaże, że o powojennym podziemiu nie zapomina.
Gdańsk w centrum uwagi
To Gdańsk będzie w tym roku sercem pomorskich obchodów. V Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych wyruszy 1 marca o godz. 11:00 spod pomnika Jana III Sobieskiego. To ścisłe centrum miasta. Miejsce, które widziało już niejedną manifestację historii.
Organizatorzy podkreślają, że marsz ma charakter patriotyczny i otwarty. Każdy może dołączyć. Nie ma zapisów ani selekcji. W poprzednich latach uczestnicy przechodzili wyznaczoną trasą, składali kwiaty i śpiewali hymn. Były biało-czerwone flagi, transparenty, portrety „Inki”, „Zagończyka”, rotmistrza Pileckiego. Widać było całe rodziny. Wózki dziecięce obok kombatantów. To obraz, który zostaje w pamięci.
Marsz odbywa się po raz piąty. To już stały punkt w kalendarzu miasta. Co istotne, w ostatnich edycjach nie dochodziło do poważniejszych incydentów. Przemarsz przebiegał spokojnie. Policja zabezpieczała trasę, ruch był czasowo wstrzymywany. W tym roku ma być podobnie.
Gdańsk ma w tej historii szczególne miejsce. To tutaj 28 sierpnia 1946 roku rozstrzelano Danutę Siedzikównę „Inkę” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”. Oboje należeli do 5. Brygady Wileńskiej AK. „Inka” miała 17 lat. „Zagończyk” 42 lata. Te liczby mówią więcej niż długie przemówienia.
Dlatego tegoroczny marsz w Gdańsku ma wymiar nie tylko symboliczny, ale i lokalny. To nie jest opowieść z daleka. To historia, która wydarzyła się tu, kilka ulic dalej.
Czytaj więcej: Przyjdź 1 marca! Marsze Żołnierzy Wyklętych w Gdyni i Gdańsku
Oficjalne uroczystości i msza święta
Obchody w Gdańsku rozpoczną się wcześniej. O godz. 9:00 przedstawiciele władz miasta złożą kwiaty na Cmentarzu Garnizonowym. Upamiętnią „Inkę” i „Zagończyka”. Zapalą znicze na ich grobach. Następnie wieńce pojawią się pod Pomnikiem Żołnierzy Wyklętych przy skrzyżowaniu ul. 3 Maja i gen. Dąbrowskiego oraz pod pomnikiem rotmistrza Witolda Pileckiego przy Muzeum II Wojny Światowej.
O godz. 11:00 w Bazylice św. Brygidy odprawiona zostanie msza św. w intencji Ojczyzny i żołnierzy powojennego podziemia. To miejsce nieprzypadkowe. Świątynia od lat kojarzona jest z pamięcią i oporem wobec systemu. Wiele razy byłem tam 1 marca. Zawsze uderza mnie cisza w czasie modlitwy. Taka skupiona, bez demonstracyjnych gestów.
O godz. 13:00 zaplanowano Apel Pamięci i złożenie kwiatów przy pomniku Żołnierzy Wyklętych. Organizatorem oficjalnych uroczystości jest Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Gdańsku. IPN zaprosił media do udziału w obchodach i podkreśla, że to czas wspólnej refleksji nad dziedzictwem podziemia niepodległościowego.
Miasto zapowiada także oprawę flagową. 1 marca wzdłuż głównego ciągu komunikacyjnego od granicy z Sopotem do Urzędu Wojewódzkiego pojawią się flagi narodowe i gdańskie. Biało-czerwone zostaną podniesione na masztach przy placu Czerwonych Gitar, przy pomniku Polskiego Państwa Podziemnego, Józefa Piłsudskiego oraz gen. Stanisława Maczka. Flagi będą też widoczne przy ul. 3 Maja. To wizualny znak, że miasto pamięta.


Gdynia z XIII marszem pamięci
Również Gdynia wyjdzie na ulice. XIII Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych rozpocznie się 1 marca o godz. 15:00 na skrzyżowaniu ul. Świętojańskiej i al. Piłsudskiego. To centralny punkt miasta. Miejsce dobrze znane mieszkańcom.
Organizatorami są m.in. Młodzież Wszechpolska oraz Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. W poprzednich latach w marszu uczestniczyło od kilkuset do kilku tysięcy osób. Widać było duże zainteresowanie młodzieży. Pojawiały się środowiska kibicowskie, rekonstruktorzy, kombatanci.
Marsz ma charakter patriotyczny. Uczestnicy niosą flagi i transparenty. Często pojawiają się portrety dowódców podziemia. To wydarzenie otwarte. Każdy może przyjść. Właśnie temu marszowi patronuje portal wbijamszpile.pl. To ważny sygnał, że lokalne media chcą być blisko inicjatyw oddolnych.
W poprzednich latach frekwencja potrafiła przekraczać 1000 osób. Organizatorzy liczą, że w tym roku będzie podobnie. W efekcie centrum Gdyni znów może wypełnić się biało-czerwonymi flagami.
Święto z trudną historią
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych został ustanowiony w 2011 roku. Data 1 marca nawiązuje do wydarzeń z 1951 roku. Tego dnia w więzieniu na warszawskim Mokotowie wykonano wyrok śmierci na kierownictwie IV Komendy Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. W tym roku przypada 74. rocznica tej egzekucji.
Przez dziesięciolecia żołnierze antykomunistycznego podziemia byli tematem przemilczanym. W oficjalnej narracji przedstawiano ich jako „bandytów”. Dopiero po 1989 roku rozpoczął się proces przywracania ich biografii. To nie stało się z dnia na dzień. Wymagało pracy historyków, rodzin i środowisk społecznych.
Jednocześnie wokół tej historii trwa spór. Jedni widzą w Wyklętych bezkompromisowych bohaterów walki o suwerenność. Inni próbują podważać ich dorobek, wskazując na kontrowersje. Jednak faktem jest, że pamięć o nich wróciła do przestrzeni publicznej. I trudno ją dziś z niej usunąć.
Na Pomorzu widać to szczególnie wyraźnie. Co roku 1 marca centrum Gdańska i Gdyni zmienia się w przestrzeń wspólnego manifestowania przywiązania do tradycji niepodległościowej. Czy w tym roku będzie podobnie? Wszystko wskazuje na to, że tak.
Organizatorzy podkreślają pokojowy charakter wydarzeń. Policja będzie zabezpieczać trasy przemarszów. Możliwe są utrudnienia w ruchu, zwłaszcza w Śródmieściu Gdańska oraz w centrum Gdyni między godz. 11:00 a 17:00. Warto zaplanować dojazd z wyprzedzeniem.
1 marca to nie tylko data w kalendarzu. To test pamięci. I pytanie, ilu ludzi chce ją wyrazić publicznie, bez kompleksów i bez strachu.
Zobacz też: Żołnierze Wyklęci – historia, która wciąż żyje
mn






