Znany historyk Sławomir Cenckiewicz po latach doczekał się prawomocnego wyroku w procesie cywilnym przeciwko Lechowi Wałęsie. Sąd nakazał byłemu prezydentowi przeprosiny i zakazał rozpowszechniania nieprawdziwych informacji, jakoby Cenckiewicz miał sfałszować dokumenty TW „Bolka”. Na tym nie koniec – Wałęsa musi opublikować oświadczenie w mediach społecznościowych i zapłacić 30 tysięcy złotych na cele społeczne. To sprawa o ogromnym ciężarze symbolicznym, ponieważ dotyczy jednej z najgłośniejszych kontrowersji III RP.
Fakty:
- Lech Wałęsa ma przeprosić Sławomira Cenckiewicza za fałszywe oskarżenia o fałszowanie dokumentów TW „Bolka”.
- Przeprosiny muszą być opublikowane na Facebooku i X oraz podpisane przez Wałęsę osobiście.
- Sąd nałożył także zakaz powielania tych twierdzeń oraz grzywnę 30 tysięcy złotych na rzecz konserwatywnej fundacji.
Przeprosiny muszą być podpisane i publiczne
Zgodnie z prawomocnym wyrokiem, Lech Wałęsa ma siedem dni na opublikowanie przeprosin na swoim profilu na Facebooku oraz na platformie X. Jeśli chce wywiązać się z nakazu, będzie musiał założyć nowe konto, ponieważ obecnie nie posiada aktywnego profilu na X.
Treść oświadczenia została wskazana przez sąd i musi zawierać osobiste przeprosiny dla profesora Cenckiewicza. Mają one wyraźnie wskazywać na fałszywość zarzutów o rzekomym sfałszowaniu dokumentów znajdujących się w zasobach Instytutu Pamięci Narodowej. To nie tylko kwestia wizerunku – sąd uznał, że słowa Wałęsy naruszyły dobra osobiste historyka.
Przeprosiny muszą być własnoręcznie podpisane i pozostać opublikowane przez minimum trzydzieści dni.
Zakaz powielania oskarżeń i kara finansowa
Wydany wyrok to nie tylko zobowiązanie do przeprosin. Lech Wałęsa nie może już więcej publicznie twierdzić, że Sławomir Cenckiewicz fałszował dokumenty związane z TW „Bolkiem”. Jak podkreślił sąd, takie stwierdzenia nie mają podstawy w faktach i naruszają dobre imię naukowca.
Co więcej, były prezydent ma także obowiązek zapłaty 30 tysięcy złotych na rzecz Fundacji im. O. Damiana de Veuster. Fundacja ta działa w ramach struktur związanych z Bractwem Świętego Piusa X, co dla wielu obserwatorów sprawy jest dodatkowym symbolem – fundacja, która broni konserwatywnych wartości, otrzyma zadośćuczynienie w imię prawdy historycznej.
Czytaj więcej: Opozycjoniści krytykują decyzję Lecha Parella ws. Wachowskiego
Długoletni spór i mocne słowa po wyroku ws. TW „Bolka”
Sprawa sądowa między Lechem Wałęsą a Sławomirem Cenckiewiczem toczyła się od lat. W tle – spór o treść tzw. teczki TW „Bolka”, która zawiera m.in. zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa podpisane nazwiskiem Wałęsy. Dokumenty ujawniono po przejęciu zbiorów z domu generała Czesława Kiszczaka.
Profesor Cenckiewicz był jednym z redaktorów naukowych publikacji IPN na temat przeszłości Lecha Wałęsy. Od tej pory nie brakowało oskarżeń i personalnych ataków, szczególnie ze strony byłego prezydenta. Teraz sąd położył temu kres.
Cenckiewicz nie krył satysfakcji. W pierwszym komentarzu mówił o „klęsce Wałęsy, jego obrońców i dziczy kłamczuchów”. Zapowiedział, że szerszy komentarz do sprawy wygłosi w sobotę. Lech Wałęsa dotąd nie odniósł się do wyroku.
Zobacz też: Lech Wałęsa grzmiał w TVN24 na Olejnik
wpolsce.tv/mn






