Wenezuela bez nieba – Trump ostrzega świat (FOTO: canva)

Wenezuela bez nieba – Trump ostrzega świat

Donald Trump ogłosił, że przestrzeń powietrzna nad i wokół Wenezueli powinna być uznana za zamkniętą. Oświadczenie opublikowane w mediach społecznościowych było bezpośrednio skierowane nie tylko do linii lotniczych i pilotów, ale też do przemytników narkotyków i handlarzy ludźmi. Komunikat zbiegł się w czasie z ostrzeżeniem amerykańskiego regulatora lotnictwa, FAA, które wcześniej informowało o zagrożeniach dla lotnictwa cywilnego w tym regionie. Decyzja Trumpa spotkała się z ostrą reakcją władz w Caracas.

Trump: „Niebo nad Wenezuelą jest zamknięte”

W sobotę prezydent USA Donald Trump napisał na Truth Social, by wszyscy – linie lotnicze, piloci, przemytnicy i handlarze ludźmi – uznali przestrzeń powietrzną nad Wenezuelą za zamkniętą w całości. To mocne stwierdzenie padło w momencie, gdy w regionie narasta napięcie militarne, a relacje dyplomatyczne między Waszyngtonem a Caracas stają się coraz bardziej wrogie.

Jego komunikat nie jest oficjalnym rozkazem ani aktem prawnym. Mimo to wywołał duże poruszenie w środowiskach lotniczych i politycznych. Wenezuelczycy potraktowali go jako „kolonialne zagrożenie”. Rząd Nicolása Maduro potępił słowa Trumpa jako prowokację i naruszenie suwerenności państwa.

FAA, czyli Federalna Administracja Lotnictwa, już wcześniej, 21 listopada, opublikowała ostrzeżenie dla linii lotniczych, informując o „potencjalnie niebezpiecznej sytuacji” i zalecając skrajne środki ostrożności przy przelotach nad regionem Maiquetía, obejmującym dużą część wenezuelskiego terytorium powietrznego.

FAA ostrzega, linie lotnicze odwołują loty

Zaledwie kilka dni po ostrzeżeniu FAA, kilka międzynarodowych linii lotniczych – w tym Iberia, Gol, Avianca i TAP – zdecydowało się zawiesić wszystkie połączenia z Wenezuelą. Niektóre z nich, mimo wcześniejszego zawieszenia lotów bezpośrednich, nadal przelatywały nad terytorium tego państwa w drodze do innych krajów Ameryki Południowej. Teraz sytuacja się zmienia.

FAA wskazała, że od września coraz częściej dochodzi do zakłóceń systemów satelitarnych GNSS w regionie Maiquetía. Urządzenia samolotowe zgłaszały interferencje, które utrzymywały się długo po opuszczeniu zagrożonego obszaru. Zakłócające sygnały GPS mogą wpływać na kluczowe systemy pokładowe – w tym komunikację i nawigację.

Wenezuela nie pozostała dłużna. W odpowiedzi na decyzje przewoźników, tamtejsze władze cofnęły licencje sześciu dużym międzynarodowym liniom, oskarżając je o uległość wobec „terroru powietrznego” inspirowanego przez USA.

Czytaj więcej: Trump oskarża BBC o manipulację. W tle rekordowy pozew

Czy nadchodzi interwencja zbrojna?

Ogłoszenie przez Trumpa całkowitego zamknięcia nieba nie padło w próżni. W ostatnich tygodniach USA zwiększyły obecność wojskową na Karaibach. Rozmieszczono tam flotę z lotniskowcem oraz samoloty rozpoznawcze i drony. Oficjalnie chodzi o walkę z przemytem narkotyków, ale źródła wojskowe wskazują na możliwość rozpoczęcia operacji przeciwko celom naziemnym w samej Wenezueli.

Doradcy Trumpa nieoficjalnie przyznają, że planowanie „strefy zakazu lotów” nad Wenezuelą jest w toku. Byłby to krok znacznie dalej idący niż jakiekolwiek wcześniejsze działania dyplomatyczne czy sankcyjne. Gdyby doszło do jego wdrożenia, oznaczałoby to de facto blokadę powietrzną, wymagającą zaangażowania sił powietrznych i obrony przeciwrakietowej.

Trump, znany z twardych deklaracji, może traktować to jako narzędzie presji na reżim Maduro. Ale eksperci ostrzegają, że takie działania zwiększają ryzyko niekontrolowanej eskalacji. Biorąc pod uwagę niestabilność polityczną w regionie oraz rosnące napięcie z Rosją i Chinami, które wspierają Wenezuelę, może to być początek większego konfliktu.

Co to oznacza dla polskich turystów? Wenezuela odcięta

Dla polskich turystów to sygnał alarmowy. Choć bezpośrednich lotów z Polski do Wenezueli nie ma, wielu podróżnych korzystało z połączeń z przesiadkami w Madrycie, Lizbonie czy Panamie. Część tych tras przebiegała właśnie nad wenezuelskim terytorium. Teraz mogą one zostać całkowicie zablokowane lub znacznie wydłużone. Oznacza to więcej przesiadek, wyższe ceny i ryzyko odwołań.

Dla osób, które już znajdują się w Wenezueli, sytuacja może się skomplikować. Odcięcie przestrzeni powietrznej i zawieszenie lotów przez europejskich przewoźników może utrudnić powrót do kraju. MSZ nie wydało jeszcze ostrzeżenia, ale turyści powinni zachować szczególną ostrożność i śledzić komunikaty dotyczące sytuacji w regionie.

Ten nagły zwrot w polityce lotniczej może również wpłynąć na oferty biur podróży – szczególnie tych specjalizujących się w egzotycznych kierunkach. Trasy przez Amerykę Południową będą teraz omijane lub przebudowywane.

Zobacz też: “Polski sen” obywateli Kolumbii i Wenezueli

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.