Wiek emerytalny i utrzymanie programów socjalnych to kluczowe tematy w dyskusji o przyszłości polskiego systemu emerytalnego. Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), Zbigniew Derdziuk, oraz liderzy polityczni, w tym Donald Tusk, odnoszą się do tych kwestii, które mają bezpośredni wpływ na życie milionów Polaków.
Podniesienie wieku emerytalnego to temat, który regularnie wraca do debaty publicznej. Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wspomniała o możliwości takich zmian.
Nie wykluczam podniesienia wieku emerytalnego. Musimy stworzyć takie warunki, żeby seniorom, a zwłaszcza seniorkom, opłacało się dłużej pracować – powiedziała minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz na początku sierpnia. Jej słowa w programie “Onet Rano” odbiły się szerokim echem.
Później wycofała się z tych słów, twierdząc, że obecnie nie ma na to politycznej woli.
Wiek emerytalny wymaga debaty
Prezes ZUS, Zbigniew Derdziuk, podkreślił w “Super Expresie”, że temat ten wymaga poważnej debaty. Obecnie wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, ale według ekspertów, takich jak prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak z SGH, podniesienie wieku do 67 lat dla obu płci jest nieuniknione.
Derdziuk zwrócił uwagę, że podniesienie wieku emerytalnego stało się koniecznością, aby zapewnić stabilność systemu ubezpieczeń społecznych.
Dodał, że obywatele powinni być świadomi, jakie mają opcje, jeśli chodzi o oszczędzanie na emeryturę, w tym możliwość korzystania z Pracowniczych Planów Kapitałowych czy Indywidualnych Kont Emerytalnych.
Donald Tusk o programach socjalnych
Lider Platformy Obywatelskiej, Donald Tusk, odniósł się do pytań dotyczących programów socjalnych wprowadzonych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Podczas spotkania z mieszkańcami Kłodzka w czasie kampanii przed zeszłorocznymi wyborami parlamentarnymi zadeklarował, że “nic co dane, nie zostanie zabrane”, nawiązując do obaw wyborców, że programy takie jak 500+ mogłyby zostać zlikwidowane po ewentualnym zwycięstwie opozycji.
Tusk zaznaczył, że jego stanowisko to nie tylko obietnica wyborcza, ale racjonalne podejście do polityki społecznej. Podkreślił, że zmiany, które mają wpływ na życie rodzin, nie mogą być wprowadzane pochopnie, aby nie niszczyć stabilności finansowej obywateli.
Tusk zaznaczył, że rząd musi myśleć o przyszłych pokoleniach i działać w sposób odpowiedzialny, tak by nie rujnować finansów państwa. Decyzja o przyszłości programów socjalnych, jak również systemu emerytalnego, to, według lidera PO, kwestia, która zadecyduje o losie kraju na dziesięciolecia.
Wyzwania demograficzne
Jednym z najważniejszych wyzwań dla polskiego systemu emerytalnego jest demografia. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wynika, że liczba ludności Polski do 2060 roku spadnie do 30,9 milionów. Taki spadek populacji, zwłaszcza w regionach takich jak Śląsk, będzie miał ogromny wpływ na system emerytalny, który opiera się na rosnącej liczbie osób w wieku produkcyjnym.
Dodatkowo, wskaźnik starości demograficznej, czyli stosunek liczby osób powyżej 65 lat do ogółu ludności, wzrośnie z 20,9 proc. w 2025 roku do 32,6 proc. w 2060 roku. To oznacza, że coraz mniej osób będzie musiało finansować świadczenia dla coraz większej liczby emerytów.
Czytaj też: Czternasta emerytura. Kiedy wypłata w 2024 roku?
mn







Pan prezes opowiada bajki i zataja informacje.
Dla 70% ludzi młodych (czyli przed 35 r.ż) trend pokazuje jedno – emeryturę minimalną. A to oznacza jedno – nie opłaca się dłużej pracować ponieważ świadczenie pozostanie na tym samym poziomie.
Dodawanie kolejnych punktów (ozusowanie zleceń, za chwilę umów o dzieło) nie zmieni nieubłaganej demografii. Za chwilę na każdego emeryta będzie przypadać 1,5 pracującego.
ZUS jest niewydolny, stopy zwrotu w dobie niskiej i średniej inflacji – śmieszne, pieniądze przepadają po śmieci, a 1/3 mężczyzn emerytury nie dożywa. Stąd lepiej odkładać samemu na boku, a składki płacić jak najmniejsze. Stąd popularność podwójnego KRUS-u.