Rosja odnotowała w 2024 roku wzrost gospodarczy na poziomie 4,1 proc., przekonuje w swojej publikacji Ośrodek Studiów Wschodnich. To efekt gigantycznych wydatków budżetowych na zbrojenia i wojnę. Produkcja wojskowa rosła w dwucyfrowym tempie, a rząd pompował miliardy dolarów w rosyjską gospodarkę. Jednak narastająca inflacja, braki kadrowe i sankcje powodują, że w 2025 roku wzrost może spaść do 1–2 proc. PKB.
Rosnąca gospodarka i spadek PKB. Czy to wykańcza rosyjską gospodarkę?
Wydatki wojenne mogą tymczasowo pobudzać wzrost gospodarczy, zwłaszcza w krajach prowadzących intensywną produkcję zbrojeniową. Rządowe zamówienia zwiększają popyt, co napędza produkcję i zatrudnienie w sektorach powiązanych. Jednak taka strategia nie tworzy trwałych fundamentów rozwoju, ponieważ wydatki na wojsko nie generują długoterminowej wartości dodanej ani nie zwiększają konkurencyjności gospodarki. W przeciwieństwie do inwestycji w infrastrukturę, edukację czy innowacje, przemysł zbrojeniowy często funkcjonuje w oderwaniu od realnych mechanizmów rynkowych, co prowadzi do nierównowagi ekonomicznej.
Długoterminowe skutki takiej polityki to m.in. wzrost inflacji, niedobory siły roboczej i ograniczona podaż dóbr cywilnych. Kiedy gospodarka skupia się na produkcji wojennej, inne sektory mogą cierpieć z powodu braku kapitału, surowców i pracowników. Wysokie wydatki rządowe prowadzą również do wzrostu zadłużenia publicznego lub konieczności podnoszenia podatków. W sytuacji, gdy napięcia geopolityczne osłabną, a zamówienia wojskowe spadną, gospodarka może wejść w recesję, ponieważ nie będzie miała alternatywnych źródeł wzrostu.
Gospodarka oparta na wojnie
Od 2022 roku Rosja prowadzi wojnę na pełną skalę, a jej gospodarka stała się niemal całkowicie podporządkowana przemysłowi zbrojeniowemu. W 2024 roku rząd przeznaczył na obronę narodową co najmniej 108 miliardów dolarów, co stanowiło 27 proc. wszystkich wydatków budżetowych. Faktyczne koszty były jednak wyższe. Dzięki temu rosyjskie zakłady produkowały w tempie nienotowanym od czasów ZSRR – od czołgów, przez rakiety, po amunicję.
Sektor zbrojeniowy działa poza mechanizmami rynkowymi. Wojsko odbiera wszystko, co fabryki zdołają wyprodukować, niezależnie od jakości. Tymczasem branże cywilne nie są w stanie konkurować o pracowników i surowce, co prowadzi do problemów w wielu sektorach gospodarki.
Rosnące płace, ale nie dla wszystkich. Wojna dusi rosyjską gospodarkę
Jednym z największych wyzwań jest brak rąk do pracy. Rosja straciła setki tysięcy mężczyzn na froncie, a kolejne pół miliona osób wyemigrowało. W efekcie pensje w sektorze wojskowym gwałtownie wzrosły. Pracownik zbrojeniówki może zarabiać więcej niż żołnierz na froncie, a ochotnicy dostają miliony rubli za podpisanie kontraktu.
Tymczasem emeryci i budżetówka (nauczyciele, lekarze) tracą realnie na wartości swoich pensji. Średnia emerytura w Rosji spadła do poziomu 25 proc. przeciętnego wynagrodzenia, a koszty życia rosną w szybkim tempie.

Inflacja i bank centralny bezradny wobec kryzysu
Inflacja w 2024 roku wyniosła oficjalnie 9,5 proc., ale rzeczywista może być znacznie wyższa. Ceny żywności, lekarstw i usług komunalnych poszły w górę o kilkanaście procent. Bank centralny próbował walczyć z inflacją, podnosząc stopy procentowe do 21 proc., ale efekt był niewielki. Kredyty stały się drogie, co hamuje inwestycje.
Rosja zmaga się także z osłabieniem rubla i problemami z handlem zagranicznym. Sankcje na banki i sektor naftowy utrudniają transakcje międzynarodowe, a rubel traci na wartości.
Czytaj więcej: Rosja promowała wulgarne hasła przeciw PiS
Widmo kryzysu w 2025 roku
Mimo wzrostu PKB w 2024 roku gospodarka Rosji jest w trudnej sytuacji. Braki kadrowe, rosnące koszty kredytów, inflacja i sankcje hamują rozwój. Rząd przewiduje, że w 2025 roku wzrost PKB spadnie do 2,5 proc., ale bank centralny jest bardziej pesymistyczny – mówi o 1–2 proc.
Rosja staje przed trudnym wyborem: albo dalsza militaryzacja gospodarki kosztem cywilnego sektora, albo próba powrotu do normalności, co może oznaczać zmniejszenie wydatków na wojsko.

Zobacz też: Sankcje uderzają w rubla – Rosja na finansowym zakręcie
OSW/mn






