Donald Tusk ogłasza polityczną mobilizację. W środę Sejm zdecyduje, czy jego rząd utrzyma wotum zaufania. To reakcja na wyborczą porażkę Rafała Trzaskowskiego i próba scementowania rozchwianej koalicji. Choć Koalicja Obywatelska i Nowa Lewica deklarują pełne poparcie, Polska 2050 i PSL grają na czas i stawiają warunki. Głosowanie może zaważyć na przyszłości całego układu rządzącego.
Historia tematu
-
Wotum zaufania. Tusk zapowiada zmiany, ale bez konkretów
Opublikowano: 11 cze 2025, 10:38
Trzy fakty:
- Wotum zaufania Tuska to nie tylko polityczna formalność – to test na realną siłę jego rządu.
- Polska 2050 żąda „uwspólnienia” programu, mimo tylko 5 proc. poparcia.
- Szykowana jest nowa umowa koalicyjna i rekonstrukcja rządu – z mniej licznym składem.
Wotum zaufania Tuska po wyborczym szoku
Wniosek o wotum zaufania Tuska pojawia się tuż po przegranej Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich. Premier zamierza przekonać Sejm, że jego rząd wciąż ma mandat do działania. Głosowanie zaplanowano na środę o godzinie 14.
Koalicja Obywatelska nie ma wątpliwości. Rzeczniczka klubu Dorota Łoboda ogłosiła, że „nie ma mowy o jakimkolwiek wahaniu” – cała partia stoi murem za premierem. Spotkanie z parlamentarzystami KO tylko potwierdziło jednomyślność.
Lewica trzyma linię, bez zastrzeżeń
Nowa Lewica również zadeklarowała poparcie. Włodzimierz Czarzasty i Krzysztof Gawkowski podkreślili, że koalicja „ma się dobrze”. Ich zdaniem wotum zaufania Tuska to nie tylko formalność, ale także okazja do przedstawienia planu działania na kolejne pół roku.
Lewica nie stawia warunków. Dla niej priorytetem jest trwałość porozumienia z listopada 2023 roku. Wsparcie ze strony tej części koalicji wydaje się więc bezpieczne.
Hołownia i Kosiniak-Kamysz żądają zmian
Inaczej wygląda sytuacja po stronie Polski 2050 i PSL. Szymon Hołownia chce, by wotum zaufania Tuska było nowym początkiem. Domaga się, by treść sejmowego wystąpienia premiera została uzgodniona ze wszystkimi członkami koalicji.
Hołownia przekonuje, że choć jego partia ma zaledwie 5 proc. poparcia, bez niej rząd nie przetrwa. Z kolei Kosiniak-Kamysz zapowiada, że PSL podejmie decyzję dopiero po poniedziałkowym posiedzeniu klubu. Podkreśla, że „nie wszystko się udało”, choć zaznacza brak konfliktów między liderami.
Czytaj więcej: Rok rządów Donalda Tuska. Premier ma poważny problem
Opozycja jednogłośna – rządu nie poprze
PiS, Konfederacja i Razem już zapowiedziały sprzeciw. Ich stanowisko jest jasne – wotum zaufania Tuska nie będzie miało ich poparcia. Dla prawicowych ugrupowań obecny rząd to eksperyment skazany na porażkę, a ostatnie wybory pokazały słabość zaplecza politycznego Tuska.
Konstytucja przewiduje, że premier może wystąpić o wotum zaufania w dowolnym momencie kadencji. Jeśli Sejm go nie udzieli, premier musi złożyć dymisję. W środę okaże się, czy Donald Tusk utrzyma polityczną kontrolę nad swoją koalicją.
Rekonstrukcja i nowa umowa koalicyjna
Niezależnie od wyniku głosowania, Tusk zapowiedział zmiany. W czerwcu ma dojść do rekonstrukcji rządu. Premier planuje zmniejszenie liczby resortów i nowe rozdanie wewnątrz koalicji. Kluczowa będzie też nowa wersja umowy koalicyjnej – dotychczasowa przestała odpowiadać dynamicznej rzeczywistości.
Wotum zaufania Tuska może więc być początkiem końca starego układu lub pierwszym krokiem do jego gruntownej przebudowy. Na razie wiadomo jedno – przyszłość rządu rozstrzygnie się w nadchodzącym tygodniu.
Zobacz też: Donald Tusk straszy swoich wyborców. „Trzaskowski, albo chaos”
mn






