Donald Trump wstrzymał dostawy amerykańskiej broni dla Ukrainy. Decyzja zapadła po jego ostatnim starciu z Wołodymyrem Zełenskim. Czy to początek nowego rozdziału w wojnie? Reakcje polityków z całego świata pokazują, jak bardzo ta sprawa budzi emocje.
Ukraina: “To cios, który pomaga Putinowi”
Ukraiński premier Denys Szmyhal próbuje uspokajać nastroje. Twierdzi, że armia ma wystarczające zasoby, by utrzymać obronę, ale dodaje, że rząd w Kijowie będzie negocjować z USA wszelkimi dostępnymi kanałami. Ton jego wypowiedzi sugeruje jednak, że decyzja Trumpa nie była spodziewana.
Nieco ostrzej reagują ukraińscy politycy. Ołeksandr Mereżko, przewodniczący komisji spraw zagranicznych parlamentu, nie owija w bawełnę:
To wygląda naprawdę źle. Trump spycha nas do kapitulacji, czyli spełnienia rosyjskich żądań.
Według niego wstrzymanie pomocy to “prezent dla Putina”.
USA i Europa: podziały i niepokój ws. Ukrainy
Decyzja Trumpa wywołała burzę także wśród amerykańskich polityków. Senator Jeanne Shaheen z Partii Demokratycznej ostrzega, że prezydent USA “otworzył Putinowi drzwi do eskalacji wojny”. Według niej skutki będą “katastrofalne”.
Tymczasem w Europie pojawiają się głosy, że Stary Kontynent musi wziąć sprawy w swoje ręce. Niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock pisze na platformie X, że “Ukraina broni także naszej wolności”, wzywając do zwiększenia wsparcia militarnego. Donald Tusk jest jeszcze bardziej bezpośredni: “Bezpieczna, prozachodnia Ukraina to silniejsza i bezpieczniejsza Polska. Kto tego nie rozumie, gra na korzyść Putina”.
Francja i Dania alarmują, że zatrzymanie dostaw amerykańskiej broni może osłabić Ukrainę. Benjamin Haddad, francuski minister ds. Europy, twierdzi, że wstrzymanie pomocy tylko wzmocni Rosję. Duński minister obrony przypomina, że Ukraińcy są w pełni zależni od amerykańskich rakiet Patriot.
Czytaj więcej: Norwegia nie odetnie paliwa dla okrętów USA mimo protestu prywatnej firmy
Kreml: “To krok w dobrym kierunku”
Podczas gdy Europa i USA debatują nad skutkami decyzji Trumpa, Rosja nie ukrywa zadowolenia. Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla, mówi wprost:
Jeśli to prawda, to świetna wiadomość. To może zmusić Kijów do rozmów pokojowych.
Podobne stanowisko zajmuje rząd Węgier. Oficjalny komunikat Budapesztu podkreśla, że zamiast dostaw broni potrzebne są negocjacje i zawieszenie broni.
W tle tych komentarzy pojawia się pytanie: czy Trump rzeczywiście chce zakończyć wojnę, czy może jego decyzja to sygnał dla Europy, by przejęła większą rolę w konflikcie?
Zobacz też: Świat reaguje na konflikt Trump-Zełenski
mn






