Około godziny 12:40 doszło do pożaru samochodu dostawczego na 34. kilometrze trasy S6 w Bojanie. Pojazd przewoził 150-200 akumulatorów ołowiowych. Pożar objął część ładunkową, co doprowadziło do wycieku kwasu. Droga S6 została zablokowana w obu kierunkach. Na miejscu działają służby ratownicze i chemiczno-ekologiczne. Nikt nie ucierpiał.
Szybkie fakty
- Akumulatory zawierają kwas siarkowy, który wydobył się po pożarze.
- Droga S6 została całkowicie zablokowana w obu kierunkach.
- Na miejscu pracują ratownicy chemiczno-ekologiczni oraz dwa zastępy PSP i dwa OSP.
Pożar samochodu dostawczego – co się stało?
W godzinach popołudniowych doszło do pożaru samochodu dostawczego na 34. kilometrze drogi S6, w okolicach Bojana (powiat wejherowski). Pojazd przewoził sto pięćdziesiąt do dwustu akumulatorów ołowiowych. Pożar całkowicie objął część ładunkową, co doprowadziło do wycieku kwasu ze zbiorników akumulatorów. Pożar samochodu dostawczego przyczynił się do skażenia terenu i konieczności ewakuacji drogi. Kwas stanowi duże zagrożenie chemiczne i środowiskowe.
Na miejscu zdarzenia szybko pojawiły się specjalistyczne siły i środki: Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno‑Ekologicznego z Gdyni, dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz dwa zastępy OSP. Strażacy natychmiast przystąpili do gaszenia pożaru i neutralizacji wycieku kwasu, chroniąc okoliczne tereny zielone i drenowane wody gruntowe. Droga S6 pozostaje zablokowana, policja kieruje ruch objazdami.
Czytaj więcej: Od teraz Obwodnica Słupska ma dwie jezdnie
Skutki i zagrożenie wycieku kwasu
Pożar samochodu dostawczego z akumulatorami spowodował wydzielenie trujących oparów i kwasu. Kwas z akumulatorów może zniszczyć okoliczną roślinność oraz wnikać do gruntu i wód.
Dlatego służby chemiczno‑ekologiczne prowadzą intensywne działania zabezpieczające. Na razie nikt nie został poszkodowany, ale sytuacja wciąż wymaga uwagi, ponieważ doszło do skażenia środowiska naturalnego.
Zobacz też: Pierwsze auta już na S7 Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej
mn






