„Wyzwolenie” Gdańska? NKWD, gwałty i terror – tego nie powiedzą na obchodach (FOTO: Grzegorz Mehring/gdansk.pl)

„Wyzwolenie” Gdańska? NKWD, gwałty i terror – tego nie powiedzą na obchodach

W piątek, 28 marca, w Gdańsku odbędą się uroczystości upamiętniające „powrót miasta w granice Polski”, czy też „wyzwolenie”. Z tej okazji na maszt Dworu Artusa ponownie wciągnięta zostanie biało-czerwona flaga, a Kompania Reprezentacyjna Marynarki Wojennej zaprezentuje pokaz musztry paradnej. W wydarzeniu weźmie udział prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Nie wszyscy jednak mają powody do świętowania – dla tysięcy Polaków „wyzwolenie” Gdańska przez Armię Czerwoną oznaczało początek nowego zniewolenia, represji i terroru.

Trzy szybkie fakty:

  1. Władze Gdańska organizują oficjalne obchody upamiętniające podniesienie polskiej flagi w 1945 r.
  2. Historycy przypominają, że „wyzwolenie” miasta przez Armię Czerwoną przyniosło falę gwałtów, rabunków i deportacji.
  3. Przez lata komunistyczna propaganda przedstawiała te wydarzenia jako triumf, pomijając prawdziwą cenę „wolności”.

Czego nie powiedzą podczas oficjalnych obchodów?

Oficjalny program wydarzenia skupia się na symbolice podniesienia polskiej flagi 28 marca 1945 r., przemarszu Marynarki Wojennej i śpiewaniu pieśni patriotycznych. Dzień wcześniej zaplanowano debatę historyczną w Ratuszu Głównego Miasta, podczas której prelegenci omówią sytuację Gdańska przed i po zdobyciu przez Armię Czerwoną.

Jednak czy usłyszymy o tym, co działo się naprawdę w marcu 1945 roku? Jak czytamy na stronach Muzeum II Wojny Światowej zdobycie Gdańska nie oznaczało końca tragedii jego mieszkańców. Żołnierze sowieccy, pod wpływem antyniemieckiej propagandy, dopuszczali się gwałtów i mordów na miejscowej ludności, zarówno na Polakach, jak i Niemcach. Nawet po zakończeniu walki nikt z cywilów nie mógł się czuć pewnie w Gdańsku, gdyż każda osoba, bez względu na pochodzenie i narodowość, mogła stać się ofiarą. Dopuszczano się grabieży mienia na masową skalę.

Sowieccy inżynierowie rozmontowali i wywieźli urządzenia ze stoczni gdańskiej, naukowcy przeszukali zabytkowe kościoły i muzea w poszukiwaniu najcenniejszych zbiorów, po czym wywieźli je do Związku Sowieckiego. Zwykli żołnierze, często pod wpływem alkoholu, również nie stronili od kradzieży, rabując miejscową ludność, jak i zrujnowane, opuszczone domy.

Czytaj więcej: Senat i Radio Gdańsk fałszują historię KL Stutthof?

„Wyzwolenie” Gdańska? NKWD, gwałty i terror – tego nie powiedzą na obchodach (FOTO: Muzeum II Wojny Światowej)
„Wyzwolenie” Gdańska? NKWD, gwałty i terror – tego nie powiedzą na obchodach (FOTO: Muzeum II Wojny Światowej)

„Wyzwolenie” czy początek nowego zniewolenia?

Dla komunistycznych władz podniesienie flagi było symbolem „powrotu Gdańska do macierzy”, ale rzeczywistość wyglądała inaczej. Pod czerwoną gwiazdą przyszły nowe represje:

  • NKWD rozpoczęło polowanie na dawnych członków AK i wszystkich, których uznano za „wrogów ludu”.
  • Do obozów i na Sybir trafiali nie tylko Niemcy, ale także Polacy podejrzewani o niechęć wobec nowej władzy.
  • Gdańszczanie, którzy nie podporządkowali się komunistycznej rzeczywistości, byli prześladowani i wyrzucani z miasta.

Gdańsk między historią a propagandą

Przez dziesięciolecia PRL władze przedstawiały „wyzwolenie” jako moment triumfu. Prawda była bardziej brutalna – Gdańsk trafił pod nową okupację, a Polacy zyskali „wolność”, której granice wyznaczał NKWD i Urząd Bezpieczeństwa. Dopiero strajki w Stoczni Gdańskiej w 1980 roku rozpoczęły proces odbudowy prawdziwej tożsamości miasta.

Czy dziś Gdańsk świętuje zwycięstwo, czy przypomina o tragedii? Oficjalny przekaz jest jasny, ale dla tysięcy ofiar tamtych wydarzeń marsz Marynarki Wojennej i uroczyste podniesienie flagi brzmią jak gorzki żart.

Zobacz też: Prawda o 28 marca. Gdańsk między wolnością a okupacją

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.