W wieku 72 lat zmarł red. Stanisław Seyfried – dziennikarz, publicysta, wydawca i animator kultury związany od niemal pół wieku z gdańskimi mediami. Przez dekady był nie tylko głosem Gdańska, ale również jego sumieniem i kronikarzem – zarówno jako radiowiec, jak i autor głęboko historycznych i artystycznych tekstów prasowych.
Trzy fakty na start:
- Pracował m.in. w Radiu Gdańsk, „Głosie Wybrzeża” i „Gazecie Gdańskiej”.
- Autor ważnych publikacji o zbrodniach niemieckich i polskim oporze.
- Promotor malarstwa i kurator wystaw, znawca „Szkoły sopockiej”.
Reporter z mikrofonem, sumienie lokalnego dziennikarstwa
Stanisław Seyfried był absolwentem dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Z Radiem Gdańsk związany od 1977 roku, w latach 1991–1993 pełnił funkcję zastępcy redaktora naczelnego. Był również korespondentem sportowym, dyrektorem stacji telewizyjnej TV Orunia, wiceprezesem zarządu gdańskiego „Wybrzeża” i współtwórcą „Gazety Gdańskiej”. Niezależnie od stanowisk, pozostał zawsze tym samym – „reporterem z mikrofonem”, oddanym prawdzie i lokalnej społeczności.
Szczególne miejsce w jego dorobku zajmują publikacje historyczne, jak słynna rozmowa z Leonardem Piotrowskim pt. „Strzał korekcyjny – poddawałem Westerplatte”, która stała się jednym z unikalnych świadectw XX wieku w Gdańsku. Podobnie poruszający pozostaje jego cykl o niemieckiej zbrodni pomorskiej – tzw. „pomorskim Katyniu” – oraz o niemieckim obozie KL Stutthof.
Dokumentalista „czasu polskiego honoru”
Wszystkie te teksty zebrano w 820 numerze „Gazety Gdańskiej”, którego red. Seyfried był wieloletnim współtwórcą i autorem wielu kluczowych materiałów. Numer ten nosił tytuł „Czas polskiego honoru” i już dziś uznawany jest za dokument dziennikarskiej klasy najwyższego formatu – nie tylko regionalnie, ale także w skali kraju.
Czytaj więcej: Meczet z tęsknoty za Wilnem. Historia Tatarów na Pomorzu
Stanisław Seyfried łączył w sobie umiejętności dziennikarza, badacza historii, a także publicysty i komentatora. W swojej pracy łączył rzetelność faktograficzną z głębokim szacunkiem do polskich tradycji, często naświetlając pomijane karty historii Wybrzeża.
Znawca sztuki, promotor malarstwa i kustosz pamięci
Red. Seyfried był także znakomicie przygotowanym recenzentem sztuk plastycznych – absolwentem Akademii A.F. Modrzewskiego. Jego zainteresowania koncentrowały się na fenomenie „Szkoły sopockiej”, a teksty łączyły refleksję estetyczną z odniesieniami społecznymi i politycznymi.
Na łamach „Gazety Gdańskiej” oraz portalu wybrzeze24.pl prowadził autorską rubrykę „Gdańska Galeria Sztuki”, w której przedstawiał sylwetki twórców współczesnych, ich dzieła i rezonans społeczny. Był także autorem wyjątkowego opracowania o „gdańskich zauroczeniach” w twórczości malarzy XIX i XX wieku. Teksty te zostały wydane w tomie jubileuszowym z okazji 130-lecia „Gazety Gdańskiej”, i pozostaną trwałym śladem jego pasji i kunsztu.
Gdańsk stracił nie tylko dziennikarza – stracił świadka historii, przewodnika po kulturze i oddanego obywatela miasta.
Zobacz też: Żołnierze Wyklęci – historia, która wciąż żyje
mn






