Żółta woda w Ełganowie. Mieszkańcy nie wiedzą, co piją (FOTO: canva)

Żółta woda w Ełganowie. Mieszkańcy nie wiedzą, co piją

W gminie Trąbki Wielkie, w miejscowości Ełganowo, doszło do kryzysowej sytuacji związanej z jakością wody pitnej. Po pracach remontowych w miejscowej hydroforni, mieszkańcy przez kilka dni korzystali z wody o podejrzanym kolorze, zapachu i smaku. Zabrakło nie tylko komunikacji ze strony władz, ale także działań zaradczych. W sprawie interweniowali lokalni sołtysi, radni oraz przedstawiciele Ruchu Narodowego, domagając się natychmiastowych wyjaśnień i działań sanepidu.

Trzy szybkie fakty:

  1. Mieszkańcy korzystali z żółtej, śmierdzącej wody nawet przez tydzień po remoncie hydroforni.
  2. Gmina nie zapewniła żadnego beczkowozu z wodą pitną, mimo zgłoszeń i interwencji.
  3. Sanepid zareagował dopiero po osobistej interwencji mieszkańców – pobrano próbki 19 grudnia.

Brudna woda po remoncie. Skarga mieszkańców Ełganowa i Gołębiewa Wielkiego

Konferencja prasowa w Ełganowie zgromadziła nie tylko mieszkańców, ale także lokalnych liderów. Na czele spotkania stanął Dominik Mazur, prezes Ruchu Narodowego na powiat gdański. Tematem była dramatyczna sytuacja, jaka dotknęła mieszkańców po remoncie hydroforni w Ełganowie.

Okazuje się, że kilka dni temu doszło tutaj w hydroforni do pewnych napraw przez wodociągi. Trzeba było wymienić rury. Rury zostały wymienione, ale po tej wymianie w kranach zamiast jasnej, przeźroczystej wody pojawiła się woda brudna, żółta, z drobinami, o nieprzyjemnym zapachu – relacjonował Mazur.

Zaskakujące było nie tylko pogorszenie jakości wody, ale całkowity brak informacji. Jak wynika z relacji lokalnych władz pomocniczych, nikt nie został uprzedzony o możliwych komplikacjach, a sytuacja rozwijała się przez wiele dni bez żadnej reakcji ze strony gminy.

Sołtysi i radni: brak informacji, brak działań, brak odpowiedzialności

Sołtys Ełganowa, Tadeusz Frost, szczegółowo opisał przebieg zdarzeń. Prace remontowe rozpoczęto 11 grudnia o godzinie 9:00. Od tego momentu aż do 17 grudnia mieszkańcy zgłaszali, że z kranów leci brudna i cuchnąca woda. Mimo licznych zgłoszeń, zarówno on, jak i mieszkańcy nie otrzymali żadnej odpowiedzi.

Nie zostałem poinformowany o pracach. Mieszkańcy przez kilka dni korzystali z wody, której nie dało się pić. Miała metaliczny smak, żółty kolor, fetor. Informowałem zakład gospodarki komunalnej i wodociągi. Próbowaliśmy wspólnie spuszczać wodę – bez skutku – mówił Frost.

15 grudnia zostało złożone pismo z prośbą o badanie jakości wody. Żadna informacja zwrotna nie dotarła do mieszkańców. W końcu, 19 grudnia, sam sołtys wraz z mieszkanką udał się do sanepidu. Dopiero wtedy zostały pobrane próbki.

Z kolei sołtys Gołębiewa Wielkiego, Łukasz, nie krył rozgoryczenia:

Nie czujemy się bezpiecznie. Gmina nie informuje nas o takich sytuacjach. To nie pierwszy raz, kiedy ludzie po takich incydentach chorują. Biegunki, bóle brzucha, rozwolnienia – to się powtarza.

Radny Grzegorz Żukowski podkreślił, że brak komunikacji to już stały problem:

To kolejna kropla, która drąży naszą gminę. Mieszkańcy nie zostali ostrzeżeni. Nie można tego bagatelizować – chodzi o zdrowie.

Czytaj więcej: Kolesiostwo wraca. Były wojewoda z PO buduje elektrownię atomową

Gmina nie zareagowała. Beczkowozu nie było

Jednym z najmocniejszych zarzutów wobec władz gminy było to, że nie podstawiono żadnego beczkowozu z wodą pitną. Mieszkańcy musieli organizować się sami – kupować wodę butelkowaną i ostrzegać się nawzajem.

Zabrakło wody od 9:00 do 18:00, a zapowiadano, że wróci o 15:00. Nikt nie wiedział, że będą takie opóźnienia. Od razu po włączeniu pojawiła się żółta woda. Nie nadająca się do picia, kąpieli, niczego – mówiła Agnieszka, mieszkanka domu sąsiadującego z hydrofornią.

Głos zabrał też inny mieszkaniec, Grzegorz Myszka:

Zgłaszałem sprawę do dyżurnego gminy. Powiedział, że dziś nie przyjedzie. Następnego dnia spuścił wodę, ale nadal była żółta. Reakcja była opieszała, a efektów brak.

Oburzenie wśród mieszkańców narastało, ponieważ przez kilka dni nie otrzymali żadnych informacji, nie wiedzieli, czy woda jest bezpieczna, a gmina milczała.

Choroby, niepokój i pytania bez odpowiedzi

Najbardziej dramatycznym aspektem sprawy są doniesienia o problemach zdrowotnych. Mieszkanka Agnieszka wskazała, że zarówno jej dzieci, jak i mąż, mają objawy zatrucia.

Synowie od kilku dni chodzą z bólami brzucha, mąż z biegunką. Ta sytuacja trwa, a nikt nie powiedział, czy ta woda w ogóle nadaje się do czegokolwiek – mówiła z emocjami.

Dominik Mazur podkreślił w podsumowaniu konferencji:

Mieszkańcy muszą mieć pewność, że woda w ich kranach jest czysta. Szczególnie przed świętami Bożego Narodzenia nie można zostawiać ludzi samych z problemem. Jeśli sanepid już bada wodę, to należy mieszkańców o tym poinformować. Jeśli są wyniki – należy je upublicznić. Jeśli nie ma – powiedzieć to jasno.

Mazur skierował pytania do władz gminy:

  • Dlaczego mieszkańcy nie zostali poinformowani o problemie?
  • Dlaczego nie podstawiono beczkowozu?
  • Czy badania wody zostały wykonane?
  • Kto ponosi odpowiedzialność za zaniedbania?

Z jego słów wybrzmiała troska o podstawowe bezpieczeństwo ludzi, które – jak wskazuje – zostało poważnie zaniedbane.

Zobacz też: Sędzia Kuciel zdecydowała o referendum w Trąbkach Wielkich

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.