Zygmunt Zmuda-Trzebiatowski zabrał głos po zwolnieniu z pracy (FOTO: FB/Aleksandra Kosiorek/Zygmunt Zmuda-Trzebiatowski)

Zygmunt Zmuda-Trzebiatowski zabrał głos po zwolnieniu z pracy

Zygmunt Zmuda-Trzebiatowski został zwolniony w trybie natychmiastowym z Urzędu Miasta Gdyni wywołało poruszenie nie tylko wśród obserwatorów lokalnej polityki. Człowiek, który jeszcze niedawno był jednym z architektów zwycięstwa wyborczego Aleksandry Kosiorek, dzisiaj pozostaje bez pracy. Choć powody jego odejścia nie zostały oficjalnie podane, sam zainteresowany nie ukrywa, że sytuacja była dla niego dużym zaskoczeniem.

Zwolnienie bez wypowiedzenia

Zmuda-Trzebiatowski usłyszał o zakończeniu swojej współpracy z magistratem podczas porannego spotkania z sekretarzem miasta Łukaszem Kobusem. Urzędnik usłyszał, że umowa o pracę została rozwiązana dyscyplinarnie, w trybie natychmiastowym, na podstawie art. 52 Kodeksu pracy. To najmocniejsza forma zwolnienia, zwykle zarezerwowana dla najpoważniejszych przewinień pracownika.

Zygmunt Zmuda-Trzebiatowski nie komentuje szczegółów rozmowy, ale przyznaje, że sposób rozstania był dla niego bolesny. W opublikowanym oświadczeniu napisał: „Dość niespodziewanie dla siebie odzyskałem dyspozycyjność zawodową”.

Nieoficjalnie mówi się, że problemem miały być relacje Zmudy-Trzebiatowskiego z częścią współpracowników. W urzędzie krążyły pogłoski o napięciach, ale żadna z tych informacji nie została potwierdzona oficjalnie.

Od twórcy zwycięskiej kampanii do szeregowego pracownika

Jeszcze niedawno Zmuda-Trzebiatowski był twarzą zmian w Gdyni. To on jako lider Gdyńskiego Dialogu stanął za kandydaturą Aleksandry Kosiorek i poprowadził jej kampanię wyborczą do zwycięstwa. W opinii wielu obserwatorów bez jego strategii nie udałoby się przełamać dominacji Wojciecha Szczurka.

Po wyborach Zmuda-Trzebiatowski nie objął żadnego z prestiżowych urzędów, choć w kuluarach mówiło się o jego możliwej nominacji na wiceprezydenta. Ostatecznie został zatrudniony jako specjalista w Biurze Prezydent Gdyni. Jednak jego wpływy w magistracie stopniowo malały. Coraz częściej podkreślano chłodne relacje z prezydent Kosiorek oraz jego krytyczne podejście do współpracy z Koalicją Obywatelską i Lewicą.

Jeszcze w kampanii mówił: „Jestem do dyspozycji Aleksandry, choć wierzę, że na te najważniejsze stanowiska urzędnicze dobierze samodzielnie osoby i że ja nie będę jedną z nich”.

To zdanie dziś brzmi niemal proroczo.

Czytaj więcej: Aleksandra Kosiorek ogłasza umowę koalicyjną

Publiczny apel o nowe wyzwania

Zwolnienie z pracy Zmuda-Trzebiatowski skomentował krótko, ale bardzo wymownie. W opublikowanym wpisie zwrócił się do swoich obserwatorów i znajomych z apelem:

Jeśli ktoś wie o miejscu, gdzie moje talenty i wiedza mogą być w słusznej i wartościowej sprawie wykorzystywane – jestem do dyspozycji. Będę wdzięczny za rozesłanie wici. Wierzę, że jest przestrzeń do robienia z moim udziałem rzeczy prawdziwych i dających satysfakcję.

W zakończeniu dodał z ironią:

PS. Nie oczekuję kwietnego kobierca.

Jego słowa odbiły się szerokim echem w mediach społecznościowych. W komentarzach nie brak głosów poparcia, ale też krytyki. Część komentatorów przypomina jego wcześniejsze polityczne ewolucje – od bliskiego współpracownika Wojciecha Szczurka, przez zatrudnienie w biurze poselskim PiS, aż po zaangażowanie w kampanię Szymona Hołowni.

Oświadczenie prezydent Gdyni, Aleksandry Kosiorek

We wtorek, 22 kwietnia br., został zwolniony w trybie artykułu 52 Kodeksu Pracy Pan Zygmunt Zmuda-Trzebiatowski, zatrudniony na stanowisku specjalisty w Biurze Prezydenta. Rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 52 oznacza zwolnienie dyscyplinarne.

Przez długi czas blisko współpracowaliśmy z Zygmuntem Zmudą-Trzebiatowskim, jednak przedstawione dowody na pewne jego zachowania, nie pozostawiły mi innego wyboru, jak polecić dyrektorowi Urzędu Łukaszowi Kobusowi natychmiastowe zwolnienie pracownika. Słuszność tej decyzji potwierdzili również̇ radcy prawni Urzędu.
Doceniam zaangażowaną pracę Zygmunta Zmudy-Trzebiatowskiego na rzecz miasta. Nie ma jednak akceptacji dla zachowań niegodnych urzędnika.

Z uwagi na dobro osób trzecich, które mamy obowiązek chronić, nie będziemy ujawniać szczegółów. Pragnę zapewnić, że każdy z 1200 pracowników jest dla mnie ważny i z taką samą należytą troską podchodzę do jego spraw oraz problemów.

Nie składaliśmy zawiadomienia do prokuratury.
Zwolniony pracownik ma 21 dni od na złożenie odwołania do sądu pracy.  
W ostatnich miesiącach Zygmunt Zmuda-Trzebiatowski zajmował się organizacją przyszłorocznych obchodów 100-lecia Gdyni. Jego obowiązki zostały powierzone innym osobom i będą realizowane zgodnie z planem, by zapewnić niezakłóconą realizację tego wspólnego święta.

Zobacz też: Dlaczego zniknął kalendarz prezydenta Gdańska?

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Komentarze

  1. Bardzo miło choć trochę późno Spodziewałem się, że chciwe lewactwo prędzej weźmie się za ryje.
    Oby tak dalej, aż się lumpenproletariat pozagryza.

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.