To mogło skończyć się karambolem i ofiarami śmiertelnymi. Na obwodnicy Trójmiasta w Gdyni osobowe Porsche jechało pod prąd. Kierowcy hamowali w ostatniej chwili. Na szczęście na trasie byli policjanci, choć formalnie po służbie. Ich reakcja zatrzymała niebezpieczną jazdę 85-letniego mężczyzny.
Jazda pod prąd w biały dzień
Do zdarzenia doszło na jednym z najbardziej ruchliwych odcinków w regionie. Obwodnica Trójmiasta to codziennie tysiące samochodów. Prędkości sięgają tam 100 czy 120 km/h. W takich warunkach każdy błąd może kosztować życie.
Tymczasem kierowca osobowego Porsche poruszał się pod prąd. Jechał wprost na nadjeżdżające auta. Inni uczestnicy ruchu musieli gwałtownie hamować i zjeżdżać na bok. Wystarczyłaby sekunda zawahania. Jedno spóźnione hamowanie.
Świadkami tej sytuacji byli funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. Co istotne, byli po służbie. Mimo to nie przeszli obojętnie. Natychmiast podjęli interwencję.
Czytaj więcej: Gdynia zamyka estakadę. Kierowców czekają poważne utrudnienia
Policjant 24 godziny na dobę
Mówi się, że policjantem jest się przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu. Ta sytuacja to potwierdziła. Funkcjonariusze widząc realne zagrożenie, zatrzymali pojazd i uniemożliwili dalszą jazdę kierowcy. Działali zdecydowanie i bez wahania.
Na miejsce wezwano patrol. Oficer dyżurny gdyńskiej komendy otrzymał informację, że sprawca wykroczenia został już ujęty przez policjantów będących poza służbą. To pokazuje, jak wiele zależy od czujności i doświadczenia.
Warto zauważyć, że przy takich prędkościach zderzenie czołowe niemal zawsze kończy się tragicznie. Energia uderzenia rośnie lawinowo. Wystarczy spojrzeć na statystyki wypadków na drogach ekspresowych. Dlatego reakcja była kluczowa.
85-latek stracił prawo jazdy
Za kierownicą Porsche siedział 85-letni mężczyzna. Został przebadany na zawartość alkoholu. Był trzeźwy. To jednak nie zmienia faktu, że stworzył poważne zagrożenie w ruchu drogowym.
Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Grozi mu odpowiedzialność za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W takich sprawach sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów, a także grzywnę.
Czy to tylko pomyłka, czy sygnał większego problemu? Coraz częściej wraca dyskusja o badaniach kierowców w podeszłym wieku. Z jednej strony doświadczenie. Z drugiej refleks i percepcja, które z wiekiem słabną. To temat niewygodny, ale realny.
Jedno jest pewne. Tego dnia na obwodnicy mogło dojść do tragedii z udziałem przypadkowych rodzin wracających z pracy czy szkoły. Nie doszło. Bo ktoś zareagował w porę.
Zobacz: Estakada Okopowa. Naprawa przed ostatecznym życiem
mn

