Śnieg przykrył kamień upamiętniający Polskie Państwo Podziemne. W 84. rocznicę Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej nikt z miasta go nie uprzątnął. Zrobili to radni opozycji. I trudno przejść obok tego obojętnie.
14 lutego minęły 84 lata od utworzenia Armii Krajowej. To data symboliczna. Dla wielu rodzin wciąż bolesna i dumna jednocześnie. Tymczasem w centrum Gdańska kamień poświęcony Polskiemu Państwu Podziemnemu tonął w śniegu.
Nie chodzi o marmury i fanfary. Chodzi o elementarny szacunek.
Zapomniany symbol i gest w rocznicę
Polskie Państwo Podziemne było fenomenem na skalę Europy. Tajne struktury państwa działały mimo okupacji. Sądy, administracja, szkolnictwo. A zbrojnym ramieniem była Armia Krajowa. W 1942 roku powołana została największa podziemna armia w okupowanej Europie. Liczyła nawet 350 tys. żołnierzy. Dziś pamięć o niej wyrażają m.in. takie miejsca jak kamień w centrum Gdańska.
W rocznicę, która powinna skłaniać do refleksji, symbol został przykryty warstwą śniegu. Kilka centymetrów białego puchu wystarczyło, by pokazać coś więcej. Brak gospodarza.
Czy naprawdę nikt w magistracie nie pomyślał o tym miejscu?
Radni z łopatami
Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Radni opozycji Aleksander Jankowski i Kazimierz Koralewski pojawili się przy kamieniu z łopatami. Odśnieżyli teren. Opublikowali zdjęcia i krótkie oświadczenie.
Z szacunku dla naszych bohaterów odśnieżyliśmy pomnik za miasto Gdańsk – napisali.
Padły też mocne słowa pod adresem prezydent miasta. To nie była wielka akcja. Kilkanaście minut pracy. Kilka łopat śniegu. Gest prosty, ale wymowny. W mieście liczącym ponad 470 tys. mieszkańców i z budżetem przekraczającym 6 mld zł rocznie naprawdę można było zadbać o taki detal.
Czytaj więcej: Kryzys w Polsce 2050. Posłowie mówią o końcu partii
Pamięć to nie dekoracja
Władze Gdańska często podkreślają przywiązanie do historii i wolności. To ważne deklaracje. Ale pamięć narodowa nie jest tylko hasłem w przemówieniu.
Kamień upamiętniający Polskie Państwo Podziemne nie jest ozdobą skweru. To znak ciągłości państwa. Dowód, że nawet w najciemniejszym czasie Polacy potrafili zorganizować struktury państwowe i walczyć.
Takie miejsca wymagają szczególnej troski. Zwłaszcza 14 lutego. Zwłaszcza w 84. rocznicę.
Warto nadmienić, że władze Gdańska wzięły udział w obchodach 84. rocznicy AK na Cmentarzu Łostowickim – w kwaterze pochowanych gdańskich żołnierzy AK. Przypomniano historię formacji. Uroczystość zakończyła się zapaleniem 250 zniczy w barwach narodowych. Szpaler zniczy stanął wzdłuż alejki przebiegającej przez środek kwatery AK.
W uroczystości udział wzięli Jarosław Wałęsa – poseł RP, Andrzej Kowalczys – gdański radny, Beata Dunajewska – radna Sejmiku Pomorskiego, delegacje uczniowsko – nauczycielskie ze Szkoły Podstawowej nr 65, Zespołu Szkół Morskich, XX Liceum Ogólnokształcącego oraz Szkoły Podstawowej nr 19 (grupa rekonstrukcyjna Czata 49), straż miejska.
Zobacz: Gdańsk bez patroli? Jankowski punktuje Dulkiewicz po tragedii
mn






