Handel ludźmi na Pomorzu. Miliony złotych i strzały na ulicy

To była akcja jak z filmu, ale stawka była realna. Ośmiu zatrzymanych, sześciu w areszcie, miliony złotych zabezpieczone. Straż Graniczna i KAS weszły jednocześnie do 17 lokali w woj. pomorskim. Padły strzały, bo podejrzani próbowali uciekać. W tle handel ludźmi i pranie brudnych pieniędzy na wielką skalę.

Międzynarodowy proceder pod przykrywką firm

Sprawa zaczęła się w 2024 roku. Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Elblągu rozpracowywali kilkunastoosobową grupę. Na jej czele stał obywatel Ukrainy i Polak. W składzie byli obywatele Ukrainy, Polski i Uzbekistanu. Grupa działała pod przykrywką legalnie zarejestrowanych spółek. Część z nich powstała w Polsce, część poza granicami kraju.

Mechanizm był prosty, choć bezwzględny. Werbowano cudzoziemców w Ameryce Łacińskiej, głównie Kolumbijczyków. Obiecywano pracę i legalny wyjazd do Europy. Potem zaczynała się rzeczywistość oparta na przymusie, groźbach i zależności. Ofiary trafiały do pracy o charakterze przymusowym. W terminie objętym śledztwem zwerbowano około 2 tys. osób. To liczba, która robi wrażenie i daje do myślenia. Czy to naprawdę tylko wierzchołek góry lodowej?

Do tej pory zidentyfikowano 50 ofiar handlu ludźmi. Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy. W czerwcu 2024 roku Prokurator Okręgowy w Elblągu wszczął śledztwo. W jego toku pojawił się kolejny wątek. Chodzi o tzw. pranie brudnych pieniędzy. Materiały w tej części wyodrębniono i przekazano do Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego. W grę wchodzą również uszczuplenia podatkowe w zakresie CIT, PIT i VAT.

Czytaj więcej: Skazany za pedofilię ukrywał się pod Żukowem

Miliony w gotówce i złocie

11 lutego 2026 roku ruszyła szeroka akcja. Funkcjonariusze weszli do 17 lokali mieszkalnych i usługowych w woj. pomorskim. Przeszukano też kilkanaście samochodów. Zatrzymano 8 osób. Zabezpieczono środki pieniężne, złoto inwestycyjne, numizmaty i biżuterię. Łączna wartość tych przedmiotów to 3,6 mln zł. Dodatkowo zablokowano 28 rachunków bankowych. Na nich znajdowało się ponad 3,8 mln zł.

Blokady rachunków dokonał Generalny Inspektor Informacji Finansowej. Podstawą była ustawa z 1 marca 2018 roku o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. W praktyce oznacza to, że państwo sięgnęło po narzędzia finansowe, zanim pieniądze zdążyły zniknąć. W trakcie przeszukań ujawniono także przedmiot przypominający broń palną oraz niewielkie ilości narkotyków. To dodatkowy sygnał, że mamy do czynienia z grupą, która nie ograniczała się do jednego rodzaju przestępstw.

Strzały na ulicach Gdańska

Podczas działań nie obyło się bez dramatycznych scen. Dwukrotnie na ulicach Gdańska podejrzani próbowali uciekać samochodami. Kierowcy, obywatel Ukrainy i Polak, nie zatrzymali się do kontroli. Mundurowi musieli użyć broni. Dopiero przestrzelenie opon unieruchomiło pojazdy. Nikt nie odniósł obrażeń. Nikt nie potrzebował pomocy medycznej. Sytuacja była jednak napięta. W takich momentach wystarczy sekunda, by doszło do tragedii.

W akcji uczestniczyło 125 funkcjonariuszy Straży Granicznej. Wsparło ich 31 funkcjonariuszy Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego. Były grupy realizacyjne i eksperci od cyberbezpieczeństwa. Skala pokazuje, że służby traktowały sprawę poważnie. To nie była rutynowa kontrola. To była operacja przygotowywana miesiącami.

Areszty i surowe zarzuty

Prokurator przedstawił zatrzymanym zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej z art. 258 kk oraz handlu ludźmi z art. 189a kk. Za handel ludźmi grozi kara od 3 do 20 lat więzienia. Sąd Rejonowy w Elblągu zdecydował o areszcie dla 6 osób na 3 miesiące. Wobec 2 zastosowano dozór policyjny, poręczenie majątkowe i zakaz opuszczania kraju.

Materiał dowodowy wciąż jest analizowany. Śledczy zapowiadają dalsze zatrzymania. Sprawa ma charakter rozwojowy. Z doświadczenia wiadomo, że przy takich liczbach rzadko kończy się na jednym akcie oskarżenia. W tle pozostaje pytanie o skalę zjawiska. Polska od kilku lat przyciąga tysiące pracowników z zagranicy. Większość pracuje uczciwie i legalnie. Jednak tam, gdzie pojawia się szybki pieniądz, pojawia się też pokusa nadużyć.

Zobacz też: Dwa promile i ucieczka. Zatrzymania na Mierzei Wiślanej

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.