To już nie Gdańsk ma najdroższą transakcję za metr w Polsce. Rekord padł w Warszawie. I to z przytupem. Za 1 metr kwadratowy zapłacono niemal 90 tys. zł. Tyle kosztował luksus w historycznej kamienicy przy Okólnik 11. Penthouse ma 234 mkw. Cena? 21 mln zł.
Warszawa wyprzedza Gdańsk
Rynek nieruchomości premium w Polsce właśnie przestawił zwrotnicę. Do tej pory rekord należał do Gdańska. W 2024 roku na Wyspie Spichrzów sprzedano apartament o powierzchni 435 mkw za 24,8 mln zł. Dawało to około 57 tys. zł za mkw.
Rok później Warszawa była już blisko. Na Woli sprzedano 600-metrowy apartament za 30 mln zł. To około 50 tys. zł za mkw. Teraz stolica przebiła wszystko. Blisko 90 tys. zł za mkw. Różnica jest kolosalna. Trudno mówić o przypadku.
Historyczna kamienica i pięć apartamentów
Rekordowy lokal mieści się w kamienicy Ordynackiej przy ulicy Okólnik 11. Budynek powstał w 1912 roku. To neoklasycystyczna perła Śródmieścia. Inwestycję sfinansowała księżna Maria Ludwika Czartoryska. W latach 1911–1912 powstały dwa bliźniacze budynki. Dziś oznaczone jako 11 i 11A.
Kamienica była jedną z najbardziej eleganckich w Warszawie. Tworzyła spójną całość z Biblioteką Ordynacji Krasińskich i domem Lubomirskiej. To nie był zwykły adres. To była wizytówka epoki.
W czasie II wojny światowej zabudowa została poważnie uszkodzona. Bombardowania i powstanie warszawskie zrobiły swoje. Zniszczono narożnik budynku. Spłonęło drewniane poddasze. Dach mansardowy przestał istnieć. Po wojnie nie wszystko odbudowano. Narożnik południowo-wschodni zniknął z krajobrazu. Dach też nie wrócił.
Dopiero w 2011 roku ruszyła rewitalizacja. Odbudowano dach mansardowy. Przywrócono narożnik. Odtworzono pierzeję ulicy. Kamienica odzyskała dawny charakter. Dziś w budynku zaplanowano zaledwie 5 apartamentów. Trzy już sprzedano. Podała to agencja Partners International.
Rekordowy penthouse ma taras na dachu. Z panoramicznym widokiem na Warszawę i Wisłę. Taki detal robi różnicę.

Rynek luksusu rośnie w siłę
21 mln zł za 234 mkw. To poziom, który jeszcze kilka lat temu wydawał się abstrakcją. Dziś staje się faktem. Warto zauważyć jedną rzecz. Rekord dotyczy ceny za metr, nie całkowitej wartości. Nadal najdroższa transakcja kwotowo to 30 mln zł na warszawskiej Woli. Ale prestiż mierzy się często stawką za mkw.
Gdańsk przez chwilę był na szczycie. 57 tys. zł za mkw robiło wrażenie. Zwłaszcza że mówimy o rynku poza stolicą. Wyspa Spichrzów stała się symbolem luksusu nad Bałtykiem.
Dziś jednak palma pierwszeństwa wraca do Warszawy. Stolica pokazuje, gdzie koncentruje się najdroższy kapitał.
Czytaj też: W Gdańsku stanie wielki kawalerkowiec. 336 lokali dla najemców
mn






