Od niedzieli północ Polski wchodzi w fazę gwałtownej odwilży. IMGW ostrzega przed roztopami i lokalnym oblodzeniem. Śnieg zacznie znikać w szybkim tempie. Woda ruszy do rzek i kanalizacji. To mogą być trudne trzy dni.
Stan prognoz od 22 lutego, od godz. 07:30, pokazuje wyraźną zmianę. Do Polski napływa cieplejsze powietrze. Na północy temperatura w dzień przekroczy 0 stopni. Nocą miejscami wróci lekki mróz. A to oznacza huśtawkę warunków na drogach.
Pomorze pod ostrzeżeniem przez 3 doby
Województwo pomorskie od niedzieli objęte jest ostrzeżeniem pierwszego stopnia przed roztopami. Alert obowiązuje do 24 lutego, do godz. 20:00. Dotyczy wszystkich powiatów. To łącznie 3 doby podwyższonego ryzyka.
Podobna sytuacja czeka województwo warmińsko-mazurskie oraz kujawsko-pomorskie. W prognozie zagrożeń na 22 i 23 lutego oba regiony znalazły się w strefie roztopów pierwszego stopnia. W praktyce oznacza to szybkie topnienie pokrywy śnieżnej.
Na północy zalega jeszcze miejscami od kilku do kilkunastu centymetrów śniegu. Przy temperaturze rzędu 2–4 stopnie w dzień topnienie będzie intensywne. Woda zacznie spływać do rzek, rowów i miejskich studzienek. Jeśli systemy odprowadzania nie nadążą, pojawią się lokalne podtopienia.
Warto zauważyć, że roztopy to nie tylko kałuże na chodnikach. To także wzrost poziomu wód w małych zlewniach. A te reagują szybciej niż duże rzeki.
Czytaj więcej: Lodołamacze ruszają z Gdańska. Wisła czeka na odblokowanie
Woda w dzień, lód o świcie
Niedziela i poniedziałek przyniosą dodatnie temperatury w ciągu dnia. Jednak nocą możliwe są spadki w okolice 0 stopni. W efekcie woda z topniejącego śniegu może zamarzać nad ranem.
Taki scenariusz jest szczególnie groźny w mniejszych miejscowościach. Tam odśnieżanie i posypywanie dróg bywa opóźnione. Wystarczy cienka warstwa lodu, by doszło do kolizji. Czy to naprawdę zaskoczenie, że najwięcej stłuczek zdarza się właśnie przy temperaturze około 0 stopni?
Tymczasem prognoza na wtorek, 24 lutego, nadal utrzymuje roztopy pierwszego stopnia dla Pomorza i Warmii. Jednocześnie w części kraju pojawi się zagrożenie oblodzeniem. Huśtawka temperatur może więc potrwać do środy, 25 lutego.
Z kolei na terenach podmokłych i w pobliżu jezior woda może utrzymywać się dłużej. Grunt jest jeszcze zmarznięty. Nie wchłonie szybko nadmiaru wody.
To może cię zaciekawić: Sagrada Familia najwyższym kościołem świata. Padł historyczny rekord
Rzeki i zlewnie pod kontrolą
IMGW zaleca monitorowanie zlewni i cieków wodnych. Choć najwyższy, drugi stopień ostrzeżenia dotyczy Śląska, północ również powinna zachować czujność. Pierwszy stopień to formalnie niższe ryzyko. Jednak w praktyce wszystko zależy od lokalnych warunków.
Małe rzeki na Pomorzu i Warmii potrafią reagować dynamicznie. Wzrost poziomu wody może nastąpić w ciągu kilkunastu godzin. Szczególnie gdy do roztopów dołączy przelotny deszcz. A taka możliwość wciąż istnieje.
Dlatego służby apelują o bieżące sprawdzanie komunikatów. Mapa zasięgu zagrożeń dostępna jest na stronie IMGW. Warto tam zajrzeć przed porannym wyjazdem. Zwłaszcza że sytuacja może zmieniać się z dnia na dzień.
Najbliższe 72 godziny pokażą, czy północ przejdzie przez odwilż spokojnie. Wszystko zależy od tempa topnienia i nocnych spadków temperatury. Zima jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.
mn






