Niespodziewane spotkanie. Most Siennicki trafił nagle do kalendarza władz Gdańska. Rok bez kluczowej przeprawy dla Wyspy Portowej wystarczył, by obietnice zaczęły ciążyć. Prezydent Gdańska zapewnia o terminie i dialogu, radni mówią o wątpliwościach i niedopowiedzeniach. Kto ma rację i co to oznacza dla mieszkańców?
Rok bez mostu i rosnące napięcie
Minął rok funkcjonowania Wyspy Portowej bez Mostu Siennickiego. Dla wielu mieszkańców to nie tylko infrastruktura. To codzienny dojazd do pracy, szkoły i lekarza. To realny czas stracony w autobusie lub na przesiadce. Wtorkowe spotkanie Aleksandry Dulkiewicz z przedstawicielami rad dzielnic miało podsumować ten okres i wyznaczyć dalszy kierunek działań.
Miasto przekonuje, że obowiązujący układ komunikacyjny to kompromis. Kluczową rolę odgrywa linia T8, a priorytetem ma być synchronizacja przesiadek.
Obszar obsługują dziś linie 106, 111, 138, 158, 258, T8, 911 oraz nocna N8. W wakacje 2026 roku linia T8 do przystanku „Stogi Plaża” ma kursować co 10–20 minut. Dodatkowo pojawią się sezonowe linie 606 i 658. Zmieniono też trasę 911, kierując ją przez ul. Lenartowicza. Uruchomiono przystanek „Dambka”. Urzędnicy mówią o analizie tzw. wariantu zimowego dla Przeróbki. Brzmi to jak plan. Jednak w tle widać coraz większe emocje.
Czytaj więcej: Nowe życie Mostu Siennickiego w Gdańsku. Nie będzie już niebeski
Obietnica do czerwca 2027 roku
Podczas spotkania padła konkretna deklaracja. Andrzej Skiba, radny z PiS, przekazał, że „Aleksandra Dulkiewicz zapewniła, że Most Siennicki będzie oddany do ponownego użytku do czerwca 2027 roku”. To data, którą mieszkańcy mogą zapamiętać. Radny nie kryje jednak sceptycyzmu.
Trzymam za słowo i wraz z mieszkańcami będę rozliczał z tej obietnicy, nawet jeśli jej partyjni koledzy są znani ze słów ‘cóż szkodzi obiecać’ – stwierdził.
To mocne słowa, ale oddają klimat sporu. Skiba podnosi też wątpliwości co do innych planowanych inwestycji w Śródmieściu. Przypomnijmy, ze ma być remontowane m.in. torowisko w ciągu Podwala Przedmiejskiego. Zdaniem radnego inwestycje mogą oznaczać „komunikacyjny horror dla Wyspy Portowej”. W efekcie mieszkańcy mają prawo pytać, czy równoległe projekty nie sparaliżują tej części miasta jeszcze bardziej. Radny zapowiada polityczne rozliczenie.
Pożyjemy, zobaczymy, a za chyba równo 3 lata rozliczymy przy wyborach – dodaje.
W tle pojawia się także wątek śledczy. Skiba informuje, że wciąż czeka na odpowiedź na interpelację w sprawie Mostu Siennickiego, w tym na informację, czy prezydent była przesłuchiwana w prokuraturze w związku z zaniedbaniami przy tym obiekcie. To kolejny element, który podgrzewa atmosferę.
Spotkanie czy formalność
Obraz zgodnego dialogu zakwestionował Tomasz Szymczak, radny dzielnicy Stogi. W mediach społecznościowych napisał, że „Pani Prezydent pisze o spotkaniu z przedstawicielami rad dzielnic Wyspy Portowej, o merytorycznej rozmowie, zgłaszanych uwagach i wspólnym analizowaniu rozwiązań”. I zaraz dodał pytanie: „A jaka jest prawda?”.
Według niego radni dzielnicy Stogi dowiedzieli się o spotkaniu przed południem tego samego dnia. Temat usprawnień komunikacyjnych nie był wcześniej szerzej dyskutowany w Radzie.
To miało dopiero nastąpić – podkreśla.
Radni podjęli uchwałę o konsultacjach z mieszkańcami oraz o spotkaniu z radami Przeróbki i Krakowca-Górek Zachodnich. Chcą najpierw wysłuchać ludzi, a dopiero potem rozmawiać z miastem.
To istotne, bo Wyspa Portowa to nie tylko linie autobusowe. To tysiące osób, które każdego dnia planują życie pod rozkład jazdy. Jeśli decyzje zapadają bez realnych konsultacji, rodzi się frustracja. A ta potrafi narastać szybciej niż beton na budowie.
Prace trwają, zegar tyka
Równolegle trwa przebudowa Mostu Siennickiego. Obecnie prowadzone są prace przy stabilizacji gruntu i wzmacnianiu fundamentów przyczółków. Wykorzystywane są pale wbijane. Miasto przyznaje, że wystąpiło niewielkie opóźnienie z powodu warunków zimowych. Harmonogram ma jednak pozostać aktualny. Przywrócenie ruchu tramwajowego i autobusowego planowane jest w pierwszej połowie 2027 roku.
Przez cały czas dostępna jest przeprawa dla pieszych i rowerzystów. To ważne, choć dla wielu mieszkańców to rozwiązanie połowiczne. Dla matki z dzieckiem, dla seniora, dla pracownika wracającego po zmroku to nie zawsze wystarcza. Most wciąż pozostaje symbolem. Symbolem zerwanej ciągłości i obietnicy powrotu do normalności.
Czy to naprawdę przypadek, że termin oddania mostu pokrywa się z rokiem wyborczym? Takie pytania już krążą po dzielnicy. Tymczasem miasto deklaruje dalszą współpracę z radami dzielnic i mieszkańcami przy wypracowaniu docelowego układu komunikacyjnego. Warto zauważyć, że cierpliwość społeczna ma swoje granice.
Zobacz też: Dulkiewicz pod lupą prokuratury. Sprawa Mostu Siennickiego
mn
