Dwie obwodnice – Obwodnica Trójmiasta i Obwodnica Metropolii Trójmiejskiej. Jedna starsza, druga nowa. Kierowcy zastanawiają się, którą wybrać by szybciej dotrzeć do celu. Teraz ma się to zmienić. Na Pomorzu trwa wdrażanie Krajowego Systemu Zarządzania Ruchem. W praktyce chodzi o lepsze uporządkowanie ruchu między Obwodnicą Trójmiasta w ciągu S6 a nową Obwodnicą Metropolitalną Trójmiasta.
Dwie trasy, jeden problem – nowy system
Obwodnica Trójmiasta od lat jest przeciążona. W godzinach szczytu potrafi stanąć. Każdy, kto jeździł tam rano lub po południu, wie, jak to wygląda.
Obok powstała nowa trasa. Obwodnica Metropolitalna Trójmiasta. Równoległa, nowoczesna, z założenia mająca odciążyć starą S6. Problem w tym, że ruch nie zawsze rozkłada się równomiernie. Kierowcy często wybierają „na pamięć”. Albo według nawigacji, która nie zawsze pokazuje pełny obraz sytuacji.
Tu ma wkroczyć system.
Informacja w czasie rzeczywistym
Jak wyjaśnia Mateusz Brożyna z gdańskiego oddziału GDDKiA:
To bardzo skomplikowane przedsięwzięcie, nie tylko już w kwestii montażu samych bramownic przy drogach krajowych, ale zintegrowania wszystkich systemów informatycznych – w głównej mierze testów i samych prac od strony IT. KSZR obejmie wszystkie drogi ekspresowe w Polsce. Ma on zapewnić ciągłość ruchu i wysoki stopień bezpieczeństwa na drogach.
W praktyce na S6 oraz na S7 od węzła Gdańsk Południe do miejscowości Napierki pojawią się bramownice z tablicami zmiennej treści. Będą informować o wypadkach, utrudnieniach, robotach i sugerowanych objazdach.
Najważniejsze jednak jest coś innego. System będzie zbierał dane o prędkości pojazdów, czasie przejazdu i natężeniu ruchu. I na tej podstawie przekaże kierowcom jasny komunikat: którędy szybciej.
Czytaj więcej: Budowa obwodnicy Sztumu coraz bliżej. Poznaliśmy oferty

Dane, które uporządkują ruch
Jak podkreśla przedstawiciel GDDKiA:
System będzie wyposażony w urządzenia pozyskujące informacje: prędkości, liczbie i rodzaju pojazdów poruszających się daną drogą, czasach przejazdu na poszczególnych trasach objętych systemem, stanie nawierzchni, zajętości miejsc parkingowych oraz sytuacji meteorologicznej.
To oznacza pełny obraz sytuacji. Jeśli na starej obwodnicy zrobi się zator, kierowca wcześniej zobaczy komunikat i zostanie skierowany na trasę metropolitalną. Jeśli nowa trasa się zakorkuje, ruch może zostać przerzucony z powrotem na S6.
Nie chodzi więc o kontrolę dla samej kontroli. Chodzi o płynność. O to, by dwie równoległe drogi zaczęły ze sobą współpracować, a nie konkurować.
213 mln zł i centrum w Dworku
Wartość umowy po zmianach to 173 ml zł netto. W przeliczeniu 213 mln zł brutto. Projekt obejmuje drogi S6 i S7 oraz Centrum Zarządzania Ruchem w Dworku na Żuławach.
Centrum już jest gotowe. Zamontowano tablice zmiennej treści, kamery i stacje meteo.
Mamy już gotowe regionalne Centrum Zarządzania Ruchem w Dworku. Zamontowaliśmy na drogach krajowych tablice zmiennej treści, kamery i stacje meteo. Tak naprawdę pozostało zintegrowanie tego wszystkiego z centralnym systemem. Zakończenie wdrożenia oraz rozpoczęcie okresu stabilizacji zakłada się na ostatni kwartał 2026 roku – informuje Brożyna.
To oznacza, że kluczowy etap to integracja systemów. Gdy wszystko zacznie działać razem, kierowca dostanie czytelny przekaz.
Jedź tędy. Będzie szybciej.
Szansa na realne odciążenie Trójmiasta
Każdego dnia przez obwodnice Trójmiasta przejeżdżają dziesiątki tysięcy aut. Wystarczy jeden wypadek, by korek miał kilka kilometrów. System ma reagować natychmiast. Informować o czasie przejazdu. Wskazywać objazd. Podpowiadać lepszą trasę między dwiema obwodnicami.
Czy to wystarczy, by skończyć z codziennymi zatorami? Tego nie wie nikt. Ale pierwszy raz obie trasy mają być zarządzane jak jeden organizm.
Zobacz: 10 lat Tristar. System się nie łączy, działa w ograniczeniu

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






