Nie zatrzymał się do kontroli i ruszył w stronę Gdańska. Po kilku minutach leżał już w krzakach, obezwładniony przez policjantów. 39-latek z Gdańska miał do odbycia prawie 3 lata więzienia. Był poszukiwany listem gończym. Teraz usłyszał kolejne zarzuty.
W piątek w ciągu dnia funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim prowadzili kontrole na Drodze Krajowej nr 91. To ruchliwy odcinek, granica Pruszcza i Gdańska. Sam tędy nieraz jechałem i wiem, że o brawurę tam nietrudno. Tym razem rutynowa kontrola szybko zamieniła się w pościg.
Rutynowa kontrola, nagła ucieczka
Policjanci zatrzymali do kontroli samochód marki Omoda. Za kierownicą siedział 39-letni mieszkaniec Gdańska. Mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami zachowywał się nerwowo. W pewnym momencie uruchomił silnik i gwałtownie ruszył w kierunku Gdańska.
Mundurowi natychmiast podjęli pościg radiowozem. Użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierowca jednak nie reagował na polecenia do zatrzymania. Po chwili zjechał z drogi. Porzucił auto i zaczął uciekać pieszo. Policjanci dogonili go po krótkim pościgu. 39-latek próbował ukryć się w krzakach. To tam został zatrzymany.
List gończy i niemal 3 lata więzienia
Po przewiezieniu do jednostki wszystko stało się jasne. Mężczyzna był poszukiwany listem gończym. Do odbycia miał karę 2 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok dotyczył m.in. wytwarzania narkotyków. To poważne przestępstwo, które w ostatnich latach stało się realnym problemem także na Pomorzu.
Tymczasem zatrzymany nie tylko unikał odbycia kary. Wsiadł za kierownicę mimo cofniętych uprawnień. Decyzja o cofnięciu prawa jazdy już wcześniej została wydana. Mimo to prowadził pojazd. W efekcie odpowie także za to przestępstwo. Grozi za nie do 2 lat pozbawienia wolności.
Zobacz: Pościg za dealerem narkotyków pod Gdańskiem
Kolejne zarzuty i nawet 5 lat więzienia
39-latek usłyszał zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej. Chodzi o sytuację, gdy kierowca ignoruje polecenie osoby uprawnionej do kontroli. W tym przypadku policjanci jechali oznakowanym radiowozem. Używali sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Mimo to mężczyzna podjął próbę ucieczki.
Za takie zachowanie grozi kara do 5 lat więzienia. To nie wykroczenie, lecz przestępstwo. Co istotne, sądy coraz częściej traktują takie sprawy surowo. Ucieczka przed patrolem to realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Na drodze krajowej nr 91 ruch bywa intensywny, szczególnie w piątkowe popołudnia.
Mężczyzna odpowie więc za trzy kwestie. Po pierwsze, trafi do zakładu karnego na 2 lata i 10 miesięcy. Po drugie, stanie przed sądem za niezatrzymanie się do kontroli. Po trzecie, za kierowanie pojazdem mimo cofnięcia uprawnień. Lista jest konkretna. Konsekwencje również.
Zobacz też: Policyjny pościg za seryjnym włamywaczem
mn

