Alfa Centrum na gdańskim Przymorzu znów w ogniu sporu. W środę po godz. 17 przed galerią zebrała się spora grupa mieszkańców. Transparenty, megafon i jedno hasło: „Alfa musi zostać. Stop patodeweloperce”. W tle konkretne plany zabudowy i realna groźba rozbiórki obiektu. Emocje były wyraźne, choć protest przebiegał spokojnie.
Historia tematu
-
Przymorze broni „Alfy” – radni PiS apelują do prezydent Gdańska
Opublikowano: 08 lip 2025, 14:14
Aktualnie inwestor chce postawić w tym miejscu dwa budynki o wysokości od 23 do 40 m. Wcześniej mówiło się nawet o 54-metrowym bloku mieszkalnym. Dla wielu mieszkańców to o krok za daleko.
Spór o wysokość i charakter dzielnicy
Sprawa ciągnie się od listopada 2021 r., kiedy właściciel złożył wniosek o zgodę na rozbiórkę i budowę 54-metrowego budynku mieszkalnego. W kwietniu 2024 r. miasto nie zgodziło się na koncepcję 10 bloków. Jednak w lipcu 2025 r. wydano zgodę na dwa budynki o zmiennej wysokości od 23 do 40 m. W styczniu 2026 r. nowy właściciel przedstawił kolejną koncepcję zabudowy. Miesiąc później rada dzielnicy zażądała uchwalenia miejscowego planu dla tego terenu.
Dla części mieszkańców to nie są suche liczby. To zmiana krajobrazu i jakości życia. Przymorze już dziś jest jedną z najbardziej zagęszczonych dzielnic Gdańska. Kolejne wysokie budynki oznaczają większy ruch i presję na infrastrukturę. Mieszkańcy mówią wprost o „patodeweloperce”. Hasła z transparentów były dosadne: „chcemy trenować, nie betonować” czy „stop patodeweloperce”.
Usługi, które mogą zniknąć
Alfa to nie tylko sklepy. To kino, ścianka wspinaczkowa, szkoła deskorolkarska i rolkarska. To apteka z punktem szczepień, z którego korzystają seniorzy. To restauracje i kawiarnie, w których ludzie spotykają się od lat.
Podczas protestu przypominano, że likwidacja galerii oznacza zanik funkcji usługowych. Występujący apelowali o uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i zachowanie usług. Padały ostrzeżenia przed akademikiem lub apartamentowcem na wynajem. Zgromadzeni skandowali: „Alfa Centrum musi zostać”.
Jedna z pracownic apteki mówiła, że zamknięcie to nie tylko zmiana adresu. To pozwolenia i decyzje inspekcji farmaceutycznej. Część pacjentów ma tam otwarte recepty. Po likwidacji placówki musieliby wracać do lekarza po nowe dokumenty. Dla starszych osób to poważny problem.
Zobacz: Zwrot w sprawie przedszkola „Stokrotka” w Gdańsku po presji rodziców
Polityka w tle inwestycji
Na proteście pojawił się m.in. miejski radny PiS Przemysław Majewski. To on przez megafon skandował hasła razem z mieszkańcami. Natomiast z wypowiedzi Piotra Bednarskiego, radnego dzielnicy Przymorze Małe wynikało, że zabrakło przedstawicieli rządzącej w mieście koalicji.
Nie ma tutaj reprezentantów koalicji rządzącej – padło ze głośnika.
Wspomniano też, że po wyborach temat wrócił na „stary tor”.
Była też radna miejska Barbara Imianowska, a także radni dzielnicowi Mateusz Gudaniec i Tomasz Chlasta.
To oczywiście rodzi pytania o tempo decyzji i ich moment. Mieszkańcy zachęcani byli do wysyłania pism i maili oraz nacisku w mediach społecznościowych . Ich zdaniem bez planu miejscowego teren może zostać zabudowany w sposób, który całkowicie zmieni charakter tej części Przymorza.
Protest zakończył się około godz. 18:30. Uczestnicy rozeszli się do domów. Spór jednak dopiero się zaczyna. Bo tutaj nie chodzi tylko o jeden budynek. Chodzi o kierunek, w jakim pójdzie całe osiedle.
Zobacz też: Alfa Centrum do wyburzenia. Nowe informacje

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






