Barcelona ma nową dominantę. W piątek 20 lutego Sagrada Familia osiągnęła 172,5 metra wysokości. To efekt montażu krzyża na Wieży Jezusa. Świątynia już wcześniej była najwyższym kościołem świata. Teraz jej sylwetka zmieniła panoramę miasta na dobre. Architekt Jordi Fauli nie krył emocji. Nazwał ten moment historycznym dla świątyni i dla całej Barcelony. Katalońskie media pisały wprost o przełomie. I trudno się dziwić, bo mówimy o budowie, która trwa od 1882 r.
Wieża, która przebiła Europę
Prace przy montażu krzyża miały ruszyć tydzień wcześniej. Silny wiatr w Katalonii pokrzyżował jednak plany. Konstrukcja o takiej wysokości wymaga precyzji i spokojnej pogody. W efekcie termin przesunięto o kilka dni. W piątek operacja zakończyła się sukcesem.
Wieża Jezusa ma 172,5 metra. Już w październiku 2025 r. świątynia osiągnęła 162,9 metra i wyprzedziła kościół Hauptkirche w Ulm w Niemczech. Tamta budowla przez lata uchodziła za najwyższą na świecie. Teraz palma pierwszeństwa należy do Barcelony. Co istotne, różnica to niemal 10 metrów.
Do pełnego udostępnienia wieży potrzeba jeszcze kilku tygodni. Trzeba usunąć rusztowania i zakończyć prace techniczne. Otwarcie zaplanowano na 10 czerwca. Data nie jest przypadkowa. To 100. rocznica śmierci Antonio Gaudiego, autora projektu.
Czytaj więcej: Wielka wycieczka urzędników z Pomorza w Barcelonie. Mamy listę
Rocznica i możliwa wizyta papieża
Rocznica śmierci Gaudiego budzi duże emocje w Hiszpanii. Media spekulują, że termin może zbiec się z wizytą papieża Leona XIV. Watykan nie podał jednak konkretnej daty podróży. Oficjalnego potwierdzenia brak. Mimo to temat wraca w hiszpańskiej prasie jak bumerang.
Ewentualna obecność papieża nadałaby uroczystościom dodatkowy wymiar. Sagrada Familia to przecież nie tylko atrakcja turystyczna. To świątynia, w której regularnie odprawiane są msze. W 2010 r. kościół został konsekrowany przez Benedykta XVI. Od tamtej pory ma status bazyliki mniejszej.
Warto zauważyć, że budowa finansowana jest głównie z datków i sprzedaży biletów. Rocznie świątynię odwiedza kilka milionów turystów. W rekordowych latach było to ponad 4,5 mln osób. To ogromne wsparcie, ale też presja. Tempo prac zależy od wpływów.
Zobacz: Hiszpania zalana imigrantami. Rekordowe liczby pod rządami Sancheza

Czym jest Sagrada Familia
Sagrada Familia to rzymskokatolicka bazylika pod wezwaniem Świętej Rodziny. Jej projekt stworzył Antonio Gaudi, jeden z najbardziej znanych architektów przełomu XIX i XX w. Budowa ruszyła w 1882 r. i trwa do dziś. Gaudi poświęcił jej ostatnie lata życia. Zginął tragicznie w 1926 r., potrącony przez tramwaj. Pochowano go w krypcie świątyni.
Świątynia od początku miała być czymś więcej niż zwykłym kościołem parafialnym. Gaudi zaprojektował 18 wież. 12 symbolizuje apostołów, 4 ewangelistów, jedna Matkę Bożą i najwyższa Jezusa Chrystusa. Każda fasada opowiada inną część Ewangelii. Fasada Narodzenia tętni detalem i światłem. Fasada Męki jest surowa i oszczędna. Gaudi chciał, by kamień przemawiał do wiernych bez słów.
Wnętrze przypomina kamienny las. Kolumny rozgałęziają się jak drzewa. Światło wpada przez kolorowe witraże i zmienia barwy w zależności od pory dnia. To robi wrażenie nawet na sceptykach. Byłem tam kilka lat temu i pamiętam ciszę, która zapadała mimo tłumu. Człowiek czuł, że to miejsce budowane z rozmachem, ale i z myślą o sacrum.
Tymczasem sama budowa stała się symbolem cierpliwości. Prace przerywała wojna domowa w Hiszpanii. Część planów Gaudiego została zniszczona. Architekci musieli je odtwarzać na podstawie szkiców i modeli. Dziś korzystają z nowoczesnych technologii, w tym druku 3D. Jednak duch projektu pozostał ten sam.
Symbol wiary w świeckiej Europie
Nowa wysokość 172,5 metra to nie tylko rekord. To także wyraźny znak obecności chrześcijaństwa w przestrzeni publicznej. W Europie, która coraz częściej odcina się od swoich korzeni, taka budowla ma wymiar symboliczny. Nie chodzi o rywalizację na metry. Chodzi o to, że w centrum dużej metropolii wyrasta świątynia, która od ponad 140 lat przypomina o Ewangelii.
Jednocześnie Sagrada Familia pozostaje jednym z najważniejszych punktów turystycznych Hiszpanii. Generuje setki milionów euro rocznie dla lokalnej gospodarki. Dla wielu to po prostu atrakcja. Dla innych miejsce modlitwy. Czy to naprawdę przypadek, że rekord padł właśnie teraz, w czasach tak gwałtownych zmian kulturowych?
Zobacz też: Gigantyczna awaria prądu w Hiszpanii i Portugalii
mn






