Dym nad Gdańskiem był tak gęsty, że ludzie pytali, czy to już katastrofa ekologiczna. Płonął magazyn na terenie dawnych ZNTK przy ul. Siennickiej. W środku tysiące rowerów Mevo i baterie. Strażacy walczyli z ogniem przez wiele godzin. Teraz do tej historii wracamy, bo fotoreportaż Roberta Kwiatka zamieszczony na naszym portalu tamtego dnia został wyróżniony przez SDP.
150 strażaków i 1500 rowerów
Pożar wybuchł w jednym z magazynów na Przeróbce. Ogień szybko objął budynek. Nad miastem uniosła się czarna chmura dymu widoczna z kilkunastu kilometrów. W hali znajdowało się około 1500 rowerów Mevo. Ponad 1300 z nich to rowery elektryczne. Do tego 162 standardowe i aż 1000 akumulatorów.
To właśnie baterie budziły największy niepokój. W takich sytuacjach temperatura rośnie błyskawicznie. Ryzyko wybuchów jest realne. Ewakuowano 60 osób. Na szczęście nikt nie został ranny. Jednak skala zagrożenia była poważna.
Na miejsce skierowano 45 zastępów i około 150 strażaków. Utworzono długi wodociąg z węży. Woda była podawana z Martwej Wisły oddalonej o około 500 m. Akcja trwała godzinami. O 21:30 ogień był opanowany, ale dogaszanie miało potrwać do rana.
Czytaj więcej: Pożar hali ZNTK w Gdańsku – konserwator zabytków ocenił straty

Zdjęcia, które pokazały skalę
Fotoreportaż Roberta Kwiatka pokazał coś więcej niż płomienie. Widać było zmęczenie strażaków i ogrom zniszczeń. Ogień wśród zabytkowych konstrukcji hali robił wrażenie. To nie była symboliczna akcja. To była walka o to, by ogień nie przeniósł się dalej.
Warto zauważyć, że takie obrazy działają mocniej niż komunikat prasowy. Mieszkańcy Przeróbki zobaczyli, jak blisko ich domów toczy się akcja. W efekcie temat stał się jednym z najgłośniejszych lokalnie w tamtym czasie. Czy to naprawdę przypadek, że właśnie ten materiał został dostrzeżony przez jury?

Wyróżnienie od SDP
Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w kategorii Nagroda im. Erazma Ciołka przyznało jedno wyróżnienie. Otrzymał je Robert Kwiatek za fotoreportaż „Płonie nasz dom”. Materiał został opublikowany na wbijamszpile.pl 6 lutego 2025 roku.
Jednocześnie to sygnał, że lokalne media nawet te mające zaledwie jeden rok pracy za sobą mają znaczenie. Gdy wielkie redakcje skupiają się na polityce krajowej, ktoś musi dokumentować to, co dzieje się na miejscu. Na ulicy. Pod oknami mieszkańców.

Co zostało po ogniu?
Zgromadzone materiały jednoznacznie wskazują, że do wybuchu doszło wskutek działań prowadzonych w laboratorium narkotykowym. Ekspertyzy biegłych z zakresu chemii i pożarnictwa potwierdziły, że pożar był wynikiem eksplozji substancji chemicznych używanych przy produkcji narkotyków.
Zabezpieczono ogromne ilości dokumentacji oraz 12 terabajtów nagrań z monitoringu. Przesłuchano dziesiątki świadków i pokrzywdzonych. Eksperci analizowali ślady biologiczne, chemiczne i cyfrowe. Wszystko wskazuje na to, że laboratorium funkcjonowało od dłuższego czasu, a jego działalność była dobrze zorganizowana.

Robert Kwiatek – ur. 2 września 1971 r. w Gdańsku. Fotograf, fotoreporter, działacz opozycji antykomunistycznej.
W latach 80. związany z Federacją Młodzieży Walczącej. Współorganizator manifestacji w Gdańsku, redaktor i wydawca podziemnych pism młodzieżowych, organizator zaplecza wydawniczego i kolportażu. Współtwórca struktur FMW oraz inicjator archiwum fotograficznego środowiska. W 1988 r. współorganizował wsparcie dla strajkujących w Stoczni Gdańskiej.
Zawodowo związany z mediami od lat 90. Był m.in. fotoreporterem i fotoedytorem w Polska Presse, w tym w „Dzienniku Bałtyckim”. W latach 2008–2009 fotograf rządowy w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Pełnił funkcje kierownicze w obszarze mediów, marketingu i wizerunku w sektorze prywatnym.
Organizator i autor licznych wystaw fotograficznych oraz albumów, laureat konkursów fotograficznych. Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności oraz Złotym Krzyżem Zasługi. Laureat nagrody „Świadek Historii” przyznanej przez IPN w Gdańsku.
Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.




