Niedzielny poranek na Pomorzu zaczął się od dwóch tragicznych informacji. W odstępie niespełna dwóch godzin na drogach regionu doszło do niemal identycznych wypadków. W obu przypadkach samochody uderzyły w drzewa. Dwóch mężczyzn zginęło na miejscu.
Uderzenie w drzewo w Udorpiu
Pierwsze zgłoszenie strażacy otrzymali 12 kwietnia około godziny 3:07. Chodziło o wypadek na drodze wojewódzkiej 212 w powiecie bytowskim, w miejscowości Udorpie. Samochód osobowy z nieustalonych na razie przyczyn zjechał z jezdni i uderzył w drzewo.
Strażacy ewakuowali mężczyznę z rozbitego pojazdu. Został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego. Lekarz stwierdził zgon. Na miejscu pracowały służby, droga była czasowo zablokowana.
Czytaj też: Pożar w Rożentalu. Zapalił się zakład utylizacji opon – 12 zastępów w akcji
Drugi wypadek w Żelistrzewie niespełna dwie godziny później
Około godziny 4:50 doszło do kolejnego tragicznego zdarzenia. Tym razem na drodze powiatowej w Żelistrzewie, w powiecie puckim. Scenariusz był niemal taki sam – samochód uderzył w drzewo.
Strażacy wydobyli mężczyznę z pojazdu i przekazali go ratownikom medycznym. Niestety, jego życia również nie udało się uratować.
Drzewa wciąż najgroźniejsze przy drodze
Oba wypadki łączy nie tylko pora, ale i charakter zdarzenia. Uderzenie w przydrożne drzewo to jeden z najbardziej niebezpiecznych scenariuszy na lokalnych trasach. Wystarczy chwila nieuwagi, zmęczenie albo nadmierna prędkość.
Dla mieszkańców tych miejscowości to kolejny sygnał, że nawet spokojna, dobrze znana droga potrafi być śmiertelnie niebezpieczna. Zwłaszcza nad ranem, gdy ruch jest niewielki, a czujność kierowców bywa uśpiona.
Okoliczności obu tragedii bada policja.
Zobacz też: Pożar Gumeko w Rożentalu na zdjęciach strażaków
mn

