Czarny dym nad Rożentalem widać z kilku kilometrów. W piątkowe popołudnie spokojna okolica w powiecie tczewskim pod Pelplinem nagle zamieniła się w teren intensywnej akcji gaśniczej. Ogień pojawił się na terenie zakładu zajmującego się utylizacją opon i szybko objął znaczną część składowanego materiału. Strażacy wciąż walczą z żywiołem.
Historia tematu
-
Pożar Gumeko w Rożentalu na zdjęciach strażaków
Opublikowano: 11 kwi 2026, 12:08
Aktualizacja – służby prowadza monitoring
W związku z pożarem zakładu utylizacji opon służby oraz inspekcja ochrony środowiska prowadzą stały monitoring jakości powietrza. Wstępne pomiary wskazują na obecność substancji, które przy dłuższej ekspozycji mogą być niekorzystne dla zdrowia, dlatego mieszkańcy powinni zachować szczególną ostrożność. Zaleca się ograniczenie przebywania na zewnątrz oraz zamknięcie okien i drzwi do czasu ustabilizowania sytuacji.
Aktualizacja – nagranie z miejsca pożaru
Ogień objął maszynę i pryzmę granulatu
Jak przekazała straż pożarna, zgłoszenie wpłynęło około godziny 16:45. Sytuacja od początku była poważna.
W piątek, 10 kwietnia około godziny 16:45 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze na terenie zakładu zajmującego się utylizacją opon w miejscowości Rożental, w powiecie tczewskim. Ogień objął maszynę do rozdrabniania opon oraz jedną z pryzm granulatu. Po przybyciu pierwszych zastępów potwierdzono rozwinięty pożar obejmujący obszar około 300 metrów kwadratowych. Ze względu na charakter składowanego materiału oraz intensywność spalania sytuacja jest dynamiczna, a ogień w dalszym ciągu się rozprzestrzenia – poinformował mł. asp. Dawid Westrych, rzecznik pomorskiego komendanta wojewódzkiego PSP.
300 metrów kwadratowych w przypadku składowiska opon to nie jest mały, lokalny ogień. To masa materiału, który pali się długo, intensywnie i wydziela gęsty, duszący dym.
Pięć prądów wody i ciężka piana
Strażacy od razu przystąpili do działań. Kluczowe przy takich pożarach jest odcięcie dostępu tlenu i szybkie schładzanie materiału. W ruch poszły nie tylko prądy wody.
Strażacy niezwłocznie przystąpili do działań gaśniczych, podając pięć prądów gaśniczych, w tym dwa prądy piany ciężkiej, co jest kluczowe przy tego typu pożarach. Obecnie na miejscu pracuje 12 zastępów straży pożarnej, a siły i środki są sukcesywnie wzmacniane – przekazał rzecznik.
Ciężka piana tworzy szczelną warstwę, która tłumi płomienie i ogranicza ponowne zapłony. Przy płonącej gumie to często jedyna skuteczna metoda. Każdy, kto choć raz poczuł zapach palonej opony, wie, jak trudny to przeciwnik.
Zobacz też: Tczewskie Łąki. Kobieta i dziecko zginęły w pożarze
Wsparcie z Gdańska
Skala zdarzenia wymagała dodatkowych sił. Na miejsce udaje się Zastępca Komendanta Powiatowego PSP z Tczewa st. bryg. Adam Tafliński. Zadysponowano również specjalistyczny pojazd.
Na miejsce zdarzenia udaje się Zastępca Komendanta Powiatowego PSP z Tczewa st.bryg. Adam Tafliński. Dodatkowo zadysponowano SPGaz (Samochód Specjalny ze Sprzętem Ochrony Dróg Oddechowych) z JRG 5 w Gdańsku. Działania ratowniczo-gaśnicze nadal trwają – poinformował mł. asp. Westrych.
SPGaz to pojazd wyposażony w sprzęt ochrony dróg oddechowych. Przy tak silnym zadymieniu rotacja strażaków pracujących w aparatach powietrznych jest konieczna. Bez tego akcja szybko utknęłaby w miejscu.

Pożar w Rożentalu. Co z mieszkańcami?
Na razie nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Dla mieszkańców okolicznych domów najważniejsze jest jedno – czy pożar w Rożentalu stanowi zagrożenie. Przy spalaniu opon powstają toksyczne związki, dlatego służby na bieżąco monitorują sytuację.
Dla ludzi mieszkających w pobliżu to trudne godziny. Zamknięte okna, dzieci w domach, niepokój. W takich momentach widać, jak bardzo jesteśmy zależni od sprawności służb. Jedna iskra w przemysłowym zakładzie potrafi sparaliżować całą okolicę.
Akcja trwa, a sytuacja – jak podkreślają strażacy – wciąż jest dynamiczna. Ostateczne straty i przyczyny pożaru będą ustalane po zakończeniu działań gaśniczych.
Zobacz: Tragedia w gminie Pszczółki. Nocny pożar w Kleszczewku
mn
