W sobotnie przedpołudnie w Malborku doszło do poważnego zdarzenia z udziałem rowerzysty. Mężczyzna, mający ponad promil alkoholu w organizmie, zignorował podstawowe zasady bezpieczeństwa i wjechał na przejście dla pieszych, gdzie został potrącony przez autobus. Incydent uwydatnia powracający problem nietrzeźwych uczestników ruchu drogowego i braku znajomości przepisów przez rowerzystów.
Trzy szybkie fakty:
- Rowerzysta miał ponad promil alkoholu i wjechał na przejście, co jest nielegalne.
- Grozi mu grzywna od 2500 zł, kara aresztu i zakaz prowadzenia pojazdów.
- Rowerzyści są zobowiązani do przestrzegania przepisów tak samo jak kierowcy.
Zignorował przepisy i zdrowy rozsądek, więc wjechał pod autobus
Około godziny 10:30 policja otrzymała zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na ul. Sikorskiego w Malborku. Funkcjonariusze ustalili, że 63-letni mężczyzna poruszający się rowerem zjechał z chodnika i wjechał bezpośrednio na przejście dla pieszych. W tym samym momencie nadjeżdżał autobus komunikacji miejskiej. Kierowca nie miał szans na reakcję.
Policjanci na miejscu przeprowadzili badanie alkomatem. Rowerzysta miał w organizmie ponad promil alkoholu. Autobusem kierował trzeźwy mężczyzna. Potrącony trafił do szpitala z obrażeniami ciała.
Grozi mu grzywna, areszt i zakaz jazdy
Rowerzysta nie uniknie odpowiedzialności. Policja przekazała materiały do sądu. Mężczyzna odpowie m.in. za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu grzywna nie niższa niż 2500 zł lub kara aresztu. Sąd może również orzec zakaz prowadzenia pojazdów.
To kolejny przypadek, gdy nietrzeźwy rowerzysta stwarza zagrożenie dla siebie i innych. Choć rower nie rozwija prędkości samochodu, kierujący jednośladem pod wpływem alkoholu to realne niebezpieczeństwo – zarówno na ścieżce rowerowej, jak i na drodze.
Nieznajomość przepisów nadal powszechna
Zgodnie z przepisami, rowerzysta nie ma prawa przejeżdżać przez przejście dla pieszych. Ma obowiązek zejść z roweru i przeprowadzić go po pasach. Mimo to wielu cyklistów ignoruje tę zasadę, narażając się na mandaty i poważne urazy.
Kolejną kwestią jest jazda pod wpływem alkoholu. Polskie prawo nie rozróżnia znacząco pojazdów – rowerzysta pod wpływem ponosi konsekwencje podobne do kierowcy samochodu. Również w kwestii obowiązku korzystania z drogi dla rowerów lub pasa rowerowego – przepisy są jasne. Rowerzysta ma obowiązek z nich korzystać, jeśli są dostępne w kierunku jazdy.
Czytaj więcej: Czterolatek na gigancie w Malborku
Przy braku infrastruktury rowerowej cyklista powinien poruszać się poboczem, a jeśli to niemożliwe – jezdnią, jak najbliżej prawej krawędzi. Na drogach pieszo-rowerowych powinien ustępować pieszym. Brak znajomości tych zasad to prosta droga do kolizji i nieporozumień.
Rowerzyści wciąż na celowniku służb
Policja przypomina również o obowiązku zachowania ostrożności przez kierowców samochodów, szczególnie przy wyprzedzaniu rowerzystów. Obowiązujący dystans to co najmniej 1 metr. W praktyce to minimum, by nie przewrócić cyklisty podmuchem powietrza czy przypadkowym ruchem lusterka.
Choć w Polsce nie ma obowiązku jazdy w kasku rowerowym, eksperci wskazują, że to podstawowa forma ochrony. Głowa jest najbardziej narażona przy upadku, a kask może uratować życie. Podobnie działa używanie elementów odblaskowych, zwłaszcza po zmroku.
W tym przypadku połączenie alkoholu, ignorancji i braku zdrowego rozsądku mogło zakończyć się tragicznie. Mimo że rowerzyście udało się przeżyć, poniesie on konsekwencje swojego zachowania.
Zobacz też: Policja w Malborku zatrzymała 14-latkę za kierownicą
mn






