W Miszewie przy ul. Gdyńskiej doszło do sytuacji, która zaniepokoiła mieszkańców. Policjanci z Żukowa otrzymali informację, że nieznany mężczyzna na przystanku autobusowym miał proponować dwóm nieletnim chłopcom podwiezienie samochodem.
Według zgłoszenia jeden z chłopców miał wejść do auta, ale po chwili je opuścił. Sprawa wywołała emocje w mediach społecznosciowych, bo chodziło o dzieci i kontakt z obcą osobą.
Policjanci sprawdzili sprawę – to nie było podwiezienie
Funkcjonariusze od razu podjęli działania. Zabezpieczyli monitoring, porozmawiali ze świadkami i ustalili kierowcę samochodu.
Po dokładnym sprawdzeniu okoliczności policja przekazała, że mężczyzna nie złamał prawa. Mundurowi ustalili też, że nie miał złych intencji i nie nakłaniał chłopców do wejścia do auta.
Apel do mieszkańców
Policja przypomina, że podobne informacje szybko rozchodzą się w mediach społecznościowych i mogą wywoływać niepokój. Każde takie zgłoszenie trzeba jednak sprawdzić.
Funkcjonariusze apelują, by w razie podejrzanych sytuacji od razu informować służby. Przypominają też, by rozmawiać z dziećmi o zasadach bezpieczeństwa i kontaktach z nieznajomymi.
Czytaj też: Pościg za 14-latkiem na motocyklu elektrycznym w Żukowie
mn

