Na betonowym odcinku ul. Starowiejskiej w dzielnicy Letnica w Gdańsku doszło do poważnego wypadku. Samochód potrącił rowerzystę. 50-letni mężczyzna trafił do szpitala. To zdarzenie ponownie kieruje uwagę na stan infrastruktury w tej części Gdańska. To tzw. patodroga – ulica z płyt, której remont odkładają: miasto i deweloperzy.
Informację o wypadku przekazał w mediach społecznościowych Sebastian Piasecki – radny dzielnicy. Jak wskazał, do zdarzenia doszło na fragmencie drogi z betonowych płyt.
Ta sytuacja po raz kolejny pokazuje, jak bardzo potrzebna jest w tym miejscu bezpieczna infrastruktura dla pieszych i rowerzystów” – napisał.
To miejsce od dawna budzi emocje wśród mieszkańców Letnicy.
Cofanie i potrącenie
Z komunikatu policji wynika, że zgłoszenie wpłynęło po godz. 13.00 7maja. Na ul. Starowiejskiej 42-letnia kobieta kierująca audi wykonywała manewr cofania w kierunku ul. Uczniowskiej. W tym czasie 50-letni rowerzysta jechał w stronę tej samej ulicy. Doszło do potrącenia.
Mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Na miejscu pracowali funkcjonariusze ruchu drogowego. Zabezpieczono ślady i wykonano oględziny. Policjanci sprawdzili trzeźwość kierującej. Dalsze czynności prowadzi Wydział ds. Przestępstw w Ruchu Drogowym i Wykroczeń.
Na razie nie podano szczegółów dotyczących obrażeń poszkodowanego.
Zobacz też: Deweloperzy rządzą, urzędnicy milczą. Letnica czeka na drogi
Odcinek, o którym mówiono od dawna
Fragment drogi z betonowych płyt to część większego problemu. Letnica w ostatnich latach intensywnie się rozbudowała. Tysiące mieszkańców codziennie korzystają z tej samej, prowizorycznej infrastruktury. Brakuje wyraźnie wyodrębnionej przestrzeni dla rowerzystów. Piesi również poruszają się w trudnych warunkach.
W niedawnej petycji do władz miasta mieszkańcy wskazywali, że obecny stan ul. Letnickiej stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia. Wymieniali brak chodników, niedostateczne oświetlenie i ubytki w nawierzchni. Domagali się realizacji układu drogowego obejmującego m.in. przebudowę ul. Letnickiej oraz budowę nowej infrastruktury wraz z rondem.
Wypadek, do którego doszło wczoraj, wpisuje się w ten kontekst.

Bezpieczeństwo w praktyce
W godzinach popołudniowych ruch w tej części dzielnicy jest duży. Samochody, rowery i piesi korzystają z jednej przestrzeni. Na nierównej nawierzchni i przy ograniczonej widoczności nawet rutynowy manewr może skończyć się tragicznie.
Nie przesądzając o odpowiedzialności – to ustalą śledczy – trudno nie zauważyć, że infrastruktura w tym miejscu od dawna jest źródłem napięć. Mieszkańcy mówili o zagrożeniu. Teraz jeden z użytkowników tej drogi trafił do szpitala.
W takich sytuacjach dyskusja o inwestycjach przestaje być sporem o terminy i aneksy. Staje się rozmową o bezpieczeństwie ludzi, którzy codziennie przechodzą i przejeżdżają tym odcinkiem. I o tym, czy na kolejne ostrzeżenie trzeba będzie znów czekać na sygnał z karetki.
Czytaj też: Patodroga na gdańskiej Letnicy. Mieszkańcy napisali petycję
mn





