We wrześniu 2025 roku pomorskie budownictwo mieszkaniowe stanęło w obliczu wyraźnego spowolnienia – wynika z najnowszych danych GUS. Choć liczba mieszkań oddanych do użytkowania nieznacznie wzrosła, to inwestorzy wstrzymują się z nowymi projektami. Drastyczny, ponad 40-procentowy spadek liczby rozpoczętych budów sygnalizuje zmianę nastrojów na rynku. Z kolei liczba wydanych pozwoleń budowlanych również zmalała. Co to oznacza dla mieszkańców regionu i przyszłości rynku nieruchomości?
Ostrożność inwestorów zamiast boomu
Pomorskie, które jeszcze niedawno cieszyło się rosnącą liczbą nowych inwestycji mieszkaniowych, we wrześniu odnotowało poważne załamanie. W porównaniu z tym samym miesiącem 2024 roku liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto, spadła aż o 40,7 proc. To oznacza 802 mniej mieszkań w skali miesiąca. Równocześnie zmniejszyła się też liczba wydanych pozwoleń na budowę lub zgłoszeń z projektem – o 46 mieszkań.
Mimo wzrostu liczby mieszkań oddanych do użytkowania (1598 wobec 1565 rok wcześniej), wyhamowanie nowych projektów oznacza, że za kilka miesięcy oferta na rynku mieszkaniowym może być wyraźnie uboższa. Obecnie deweloperzy odpowiadają za niemal 60 proc. nowych rozpoczętych budów. Inwestycje indywidualne stanowią około 40 proc., ale również tutaj zauważalna jest tendencja spadkowa.

Komunikat o sytuacji społeczno-gospodarczej województwa pomorskiego we wrześniu 2025 r.
Efekty dzisiejszych decyzji zobaczymy za rok
W ciągu dziewięciu miesięcy 2025 roku oddano w województwie pomorskim 11628 mieszkań, co oznacza spadek o 9 proc. względem analogicznego okresu 2024 roku. Najwięcej mieszkań powstało w Gdańsku, powiecie wejherowskim i kartuskim. Na drugim biegunie znalazły się Sopot, powiat nowodworski i sztumski – tam liczby były symboliczne.
Tymczasem przeciętna powierzchnia nowego mieszkania wzrosła minimalnie do 82,1 m². To skutek przewagi budownictwa indywidualnego, które z reguły wiąże się z większym metrażem. W ujęciu strukturalnym najwięcej mieszkań wciąż budowanych jest z przeznaczeniem na sprzedaż lub wynajem – stanowią one 69 proc. wszystkich oddanych do użytku.
Czytaj więcej: Gdańsk hamuje. Coraz mniej pracy i mieszkań
Perspektywy niepokojące. Co oznacza spadek liczby rozpoczętych budów
Zmniejszająca się liczba nowych inwestycji oznacza, że w najbliższej przyszłości może dojść do ograniczenia podaży mieszkań. W połączeniu z wysokim popytem, który napędzają m.in. kredyty preferencyjne i migracje ludności do większych miast, może to spowodować wzrost cen nieruchomości.
Warto podkreślić, że sytuacja ta wpisuje się w ogólnokrajowy trend. Dane z województwa pomorskiego są zgodne z ogólną dynamiką obserwowaną na rynku budowlanym w Polsce, gdzie rosnące koszty materiałów, brak rąk do pracy i niepewność legislacyjna wpływają na decyzje inwestorów.
mn







WRESZCIE DOBRA WIADOMOŚĆ