Pilot szybowca zginął w wypadku w pobliżu aeroklubu w Pruszczu Gdańskim. Po wydobyciu mężczyzny z wraku podjęto resuscytację krążeniowo-oddechową. Mimo działań ratunkowych nie udało się go uratować.
Zgłoszenie o upadku szybowca
Strażacy otrzymali zgłoszenie około godziny 17:45. Z przekazanej im informacji wynikało, że szybowiec spadł z wysokości około 50 metrów. Po dotarciu na miejsce strażacy potwierdzili, że doszło do wypadku lotniczego. Do zdarzenia zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej.
Miejsce zdarzenia na mapie
73-letni pilot stracił panowanie nad szybowcem podczas startu za pomocą wyciągarki. Maszyna spadła na ziemię. Okoliczności wypadku wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych – przekazał portalowi wbijamszpile.pl Karol Kościuk z Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim.
Ratownicy walczyli o życie pilota
Strażacy informują, że pilota wydobyto z wraku, a następnie rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową. Działania nie przyniosły skutku. Zgon mężczyzny stwierdził lekarz z Zespołu Ratownictwa Medycznego.
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

