Boją się o swoje domy. Mieszkańcy protestują przeciw trasie tramwaju przez Wileńską (FOTO: wbijamszpile.pl/gdansk.pl)

Nowość! Boją się o swoje domy. Mieszkańcy protestują przeciw trasie tramwaju przez Wileńską

Obawy o stabilność ponad 50-letnich bloków, brak pełnych badań budynków i pytania o odpowiedzialność za ewentualne szkody. Mieszkańcy Piecek-Migowa oraz Stowarzyszenie Dolina Królewska przedstawili 2 października swoje zastrzeżenia do trasy tramwajowej Gdańsk Południe–Wrzeszcz. Domagają się ponownej analizy jej przebiegu, publicznej debaty i zabezpieczenia swojego majątku.

Konferencja dotyczyła górnego odcinka inwestycji, określanej także jako Nowa Politechniczna. Zastrzeżenia mieszkańców obejmują ul. Wileńską, Bohaterów Getta Warszawskiego i sąsiednie budynki.

Oczekujemy ponownego i tym razem transparentnego, zgodnego z procedurami przeprowadzenia wyboru wariantu trasy – mówił Michał Błaut. – Nie jest jeszcze za późno, wbrew temu, co się mówi.

Tunel blisko bloków. Mieszkańcy wskazują na dokumentację

Jednym z głównych tematów konferencji było bezpieczeństwo domów w sąsiedztwie planowanego torowiska i tunelu pod ul. Wileńską. Agnieszka Goździk wymieniła budynki przy Wileńskiej 61, 59, 57, 55 i 53, Zabłockiego 1 oraz zabudowę ul. Bohaterów Getta Warszawskiego.

Według jej relacji w 2021 roku firma Ingeo przeprowadziła oględziny zewnętrzne budynków. W przygotowanej dokumentacji miały znaleźć się informacje o ich odległości od osi trasy oraz narażeniu na skutki prac budowlanych i późniejszych drgań związanych z ruchem tramwajów.

Dodatkowo budynki Wileńska 53 i 55 zostały objęte mapą potencjalnego zagrożenia osunięcia gruntów – mówiła Goździk, wiążąc wskazane zagrożenie z wykonaniem wykopu pod tunel.

Przekonywała, że informacje te pochodzą z dokumentacji projektowej sporządzonej na zlecenie miasta. Zarzuciła władzom Gdańska, że nie przekazały ich mieszkańcom, a dostęp do dokumentów udało się uzyskać dopiero po wygranym postępowaniu sądowym.

Goździk mówiła o odległościach bloków od osi planowanej trasy wynoszących od około 13 do 30 metrów. Przy Wileńskiej 53 wskazywała na 28 metrów.

Chcą badań fundamentów i pełnej inwentaryzacji

Zdaniem protestujących dotychczasowe oględziny nie pozwalają ocenić rzeczywistego stanu konstrukcji i skali ryzyka. Goździk podkreślała, że nie zbadano fundamentów, a dokładniejsza ocena zagrożeń ma zostać wykonana przez wykonawcę po podpisaniu umowy z inwestorem.

Mieszkańcy kwestionują również zakres inwentaryzacji. Według Goździk objęto nią dziesięciopiętrowy budynek przy Zabłockiego 1, natomiast pominięto Zabłockiego 2, choć – jak wskazywała – znajduje się on w podobnej odległości od planowanego torowiska i ma już problemy techniczne.

Podczas konferencji przywołano przykład budynku przy ul. Hirszfelda na warszawskim Ursynowie. Goździk mówiła o uszkodzeniach oraz trudnościach mieszkańców z uzyskaniem odszkodowania, wskazując na spór o to, czy przyczyną były prace przy tunelu, czy wady konstrukcyjne budynku. Protestujący obawiają się podobnych sporów w Gdańsku.

Jeden z mieszkańców pytał również o odpowiedzialność za życie ludzi w razie poważnego uszkodzenia budynku.

Ponad 800 mieszkańców i pytania o polisę

Organizatorzy domagają się udostępnienia polisy ubezpieczeniowej związanej z inwestycją oraz wyjaśnienia, jak zabezpieczono majątek mieszkańców. Goździk mówiła, że w blokach objętych przedstawionymi obawami mieszka ponad 800 osób.

Domagamy się informacji, w jaki sposób i w jakich kwotach zabezpieczono mienie mieszkańców w przypadku uszkodzenia budynków – powiedziała.

Goździk pytała również o pomoc w razie konieczności nagłego opuszczenia mieszkań ze względów bezpieczeństwa.

Inwestorzy, miasto, wykonawcy dysponują nieporównywalnie większymi środkami na walkę prawną – mówił Błaut. Zwracał uwagę na trudności, jakie mogłyby pojawić się przy dochodzeniu roszczeń przez osoby pozbawione możliwości korzystania ze swoich mieszkań.

Spór o trasę: rezerwa komunikacyjna czy przejazd przez Morenę?

Drugą część wystąpień poświęcono historii wyboru przebiegu linii. Według przedstawionej przez organizatorów relacji w 2014 roku zapowiadano połączenie Jasienia z pl. Komorowskiego we Wrzeszczu, prowadzone bezpośrednio przez istniejącą od dziesięcioleci rezerwę komunikacyjną.

Goździk mówiła, że dwa lata później zaprezentowano wariant okrężny przez Morenę, obejmujący tunel pod Wileńską. Błaut, pokazując przebieg obu propozycji, kwestionował sens wydłużenia trasy oraz prowadzenia jej blisko zabudowy.

Na spotkaniu informacyjnym, niekonsultacyjnym, podkreślam, w 2016 roku mieszkańcy Moreny, mając do wyboru kilka wariantów, wyraźnie zaznaczyli, że obawiają się przebiegu trasy przez ulicę Wileńską – mówiła Goździk.

Protestujący przypomnieli również koncepcję połączenia przez ul. Łostowicką, dalej Nowolipie i okolice centrum Morena, z wykorzystaniem rezerwy Nowej Politechnicznej. Błaut wskazywał, że wariant ten był promowany m.in. przez Kacpra Płażyńskiego podczas kampanii wyborczej. Według organizatorów mógłby zapewnić szybki dojazd z Oruni Górnej i Chełmu do Wrzeszcza, ale nie został poddany odpowiedniej analizie.

Błaut wskazywał też na rozwój zabudowy w rejonie ulic Lema, Miłosza i Myśliwskiej. Jego zdaniem wzrost liczby mieszkańców uzasadnia ponowne porównanie wariantów.

PKM Południe i koszty inwestycji

Organizatorzy powoływali się na prognozę ruchu z 2024 roku. Według ich interpretacji korzyści z planowanej linii tramwajowej będą maleć po uruchomieniu PKM Południe, której otwarcie wskazywali na 2030 rok. Zastrzegali przy tym, że znaczenie tego argumentu zależy od realizacji projektu kolejowego.

Goździk przekonywała, że koszt trasy podnoszą przede wszystkim tunel pod Wileńską oraz zbiornik retencyjny i zabezpieczenia w rejonie ul. Bohaterów Getta Warszawskiego. Protestujący zarzucali miastu brak przedstawienia pełnego rachunku obejmującego także ochronę sąsiednich budynków.

Błaut z kolei kwestionował argument, że na zmianę przebiegu jest już za późno. Według niego dotychczasowe wydatki stanowią niewielką część całkowitych kosztów, a podpisanie umowy z wykonawcą byłoby kolejnym istotnym zobowiązaniem. Na konferencji wskazywał, że wykonawcę już wybrano, ale umowy jeszcze nie zawarto.

Zarzuty dotyczące konsultacji i dostępu do informacji

Anna Tracz mówiła, że protest obejmuje również sposób prowadzenia inwestycji. Zarzuciła władzom miasta brak konsultacji społecznych i ograniczanie mieszkańcom możliwości udziału w postępowaniach.

Nie jesteśmy informowani przez władze miasta o zagrożeniach, jakie powoduje ich inwestycja – powiedziała.

Tracz kwestionowała zastosowanie przepisów specustaw drogowej i kolejowej. W jej ocenie wykorzystano je do ograniczenia udziału mieszkańców w przygotowaniu przedsięwzięcia. Podważała też prawidłowość procedur związanych z uzyskaniem unijnego dofinansowania, wskazując na zarzucany brak konsultacji.

Błaut opisywał z kolei postępowanie prowadzone przez Wody Polskie. Według jego relacji mieszkańcy uzyskali w nim status strony, po czym miasto wystąpiło o odebranie im tego statusu. Jak mówił, uniemożliwiło to przedstawienie stanowiska i opinii ich ekspertów.

Według Błauta prezydent Aleksandra Dulkiewicz spotkała się z protestującymi dopiero po wyborze wykonawcy. Określił to skrótem DAD: decyzja, ogłoszenie i obrona.

Rada Naukowa i pytania czekające w DRMG

Mieszkańcy oczekują bezpośredniego kontaktu z ekspertami Rady Naukowej powołanej przy inwestycji. Błaut przypomniał zapowiedź Piotra Grzelaka, zgodnie z którą rada miała analizować dokumentację i wyjaśniać wątpliwości mieszkańców.

Według Błauta umowy ekspertów z miastem przewidują jednak kontakt z mieszkańcami za pośrednictwem Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska. Twierdził, że przekazane pytania od dwóch miesięcy czekają tam na odpowiedź.

Żądamy włączenia mieszkańców do konsultacji projektu z członkami Rady Naukowej – mówił.

Protestujący chcą, aby opinie rady wpływały na dalsze decyzje dotyczące inwestycji.

Parkingi, karetki i przyszłość terenu przy blokach

W dyskusji pojawiły się również pytania o organizację życia osiedla podczas budowy. Mieszkaniec ul. Myczkowskiego, Dariusz Marczyński, mówił o korkach na Wileńskiej i pytał, jak zostanie zapewniony dojazd do budynków, w tym dla karetek i straży pożarnej.

Kwestionował przeniesienie parkingów na teren kortów między blokami, pytając o bezpieczeństwo starszych osób i dzieci. Mieszkańcy poruszyli też kwestię wycinki drzew i zmian na terenach rekreacyjnych.

Goździk przekazała, że na klatkach schodowych pojawiła się informacja o likwidacji 103 miejsc parkingowych wzdłuż Wileńskiej w związku z budową linii. Według jej relacji mieszkańcy wcześniej występowali o zachowanie i zagospodarowanie terenu kortów jako miejsca rekreacji, ale spółdzielnia wskazywała na brak pieniędzy.

Zapytana o wsparcie ze strony spółdzielni, Goździk mówiła, że mieszkańców odsyłano do inwestora. Dodała, że skierowali pismo z pytaniami o działania zarządu, m.in. w sprawie bezpieczeństwa budynków, lecz do dnia konferencji nie otrzymali odpowiedzi.

Mieszkańcy domagają się ponownej analizy

Tracz zarzuciła miastu również pogarszanie oferty autobusowej w rejonie Jaśkowej Doliny. Wskazywała na wydłużenie przejazdu do Wrzeszcza przez skierowanie autobusów wokół Galerii Bałtyckiej oraz likwidację linii 129. W jej ocenie zmiany miały służyć uzasadnieniu potrzeby budowy tramwaju.

Postulaty przedstawione na konferencji obejmują ponowny wybór wariantu trasy, jawną debatę z niezależnymi ekspertami, udział mieszkańców w konsultacjach z Radą Naukową oraz zabezpieczenie ich majątku. Organizatorzy zapowiedzieli dalsze wystąpienia w tej sprawie.

Mieszkańcy muszą być zabezpieczeni – podkreślał Błaut. Zaznaczał, że dotyczy to osób mieszkających przy planowanej trasie niezależnie od tego, który wariant zostałby ostatecznie wybrany.

Zwróciliśmy się do władz miasta Gdańska i urzędników o wyjaśnienie tych wszystkich wątpliwości. Czekamy na odpowiedź, jeśli do nas trafi opublikujemy je w całości.

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Ładowanie zdjęcia