20 lat po śmierci papieża. Pokolenie JP2 znika (FOTO: santojp2.pl)

20 lat po śmierci papieża. Pokolenie JP2 znika

20 lat temu papież Jan Paweł II odszedł, a razem z jego śmiercią zrodziło się zjawisko, które na chwilę zjednoczyło miliony. Pokolenie JP2 – nazywane tak od inicjałów papieża Polaka – było ruchem spontanicznym, bez przywódców, bez struktur, ale pełnym emocji i duchowej mobilizacji. Dziś, dwie dekady później, ten ogień powoli przygasa. Wspomnienia zostają, ale coraz częściej już tylko w prywatnych archiwach duszy.

Trzy fakty o zamierającym pokoleniu JP2:

  1. Tysiące młodych Polaków zjednoczyły się wokół papieża w 2005 roku, ale niewielu wytrwało w Kościele.
  2. Wspólnota emocji po śmierci papieża nie przekształciła się w trwały ruch społeczny.
  3. Dziedzictwo Jana Pawła II coraz częściej ogranicza się do obchodów rocznicowych i wspomnień w mediach.

Miliony zniczy i cisza, która trwała godzinami

2 kwietnia 2005 roku świat zamilkł. Polska zamarła w zadumie. W wielu miastach młodzi ludzie ruszyli pod krzyże, przynosząc znicze i gitary. Nie było Facebooka ani Instagramu, ale wieść rozniosła się błyskawicznie. To był czas, gdy papież jednoczył ponad podziałami. Nagle okazało się, że tysiące ludzi myśli i czuje podobnie – i że potrzebują tego samego: obecności, ciszy, wspólnej modlitwy.

Tak narodziło się pokolenie JP2. Młodzi, którzy nie znali innego papieża, dla których Karol Wojtyła był od zawsze. Ich dzieciństwo i młodość to jego pielgrzymki, słynne „Niech zstąpi Duch Twój”, papamobile, „Barka”, zamach w 1981 roku, trudne słowa o moralności i miłości.

Zobacz: Meczet z tęsknoty za Wilnem. Historia Tatarów na Pomorzu

Zapał, który wyblakł – pokolenie JP2

Przez kilka lat po śmierci papieża Polaka pokolenie JP2 próbowało działać. Powstawały portale, duszpasterstwa, fundacje, inicjatywy społeczne. W szkołach odbywały się akademie, marsze milczenia, konkursy papieskie. Ale dziś coraz trudniej o tłumy na mszach rocznicowych. Coraz rzadziej słychać „Barkę”, a wspomnienie tamtego wieczoru blednie.

Wielu socjologów mówi wprost – pokolenie JP2 zanika. Wielu z tych młodych ludzi, którzy wówczas padali na kolana przed telewizorami, dziś nie ma kontaktu z Kościołem. Niektórzy czują rozczarowanie, inni po prostu dojrzeli i poszli własną drogą. Autorytet papieża, choć wciąż silny w sercach niektórych, w debacie publicznej został zepchnięty na margines.

Pytanie o dziedzictwo

Czym więc dziś jest pokolenie JP2? Czy to już tylko nostalgiczna etykieta? Czy rzeczywiście była to wspólnota, czy może jedynie chwilowe zjawisko emocjonalne?

Dla niektórych to pytanie bolesne, bo JP2 był dla nich wszystkim. Ale dziś coraz trudniej znaleźć tych, którzy rzeczywiście żyją jego nauczaniem. Medialna i społeczna pamięć o papieżu Polaku coraz częściej ma wymiar jedynie symboliczny.

Młode pokolenia – wychowane już bez osobistego kontaktu z papieżem – nie identyfikują się z jego dziedzictwem. Nie znają encyklik, nie słuchają jego przemówień. Nie czują związku z jego stylem duchowości.

Pokolenie JP2 – choć kiedyś wydawało się siłą, która odmieni Polskę – powoli odchodzi w ciszy.

Czytaj więcej: 43. rocznica zamachu na Jana Pawła II

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.