W studiu Telewizji Republika odbyła się debata prezydencka przed wyborami 18 maja 2025 roku. Zabrakło w niej Rafała Trzaskowskiego, ale jego symboliczna, tekturowa sylwetka tzw. tekturowy Trzaskowski, przykuła uwagę widzów bardziej niż niejeden żywy kandydat. Uczestnicy nie szczędzili sobie mocnych słów, wzajemnych oskarżeń i emocjonalnych ripost, a tematy migracji, aborcji, praworządności i polityki bezpieczeństwa wywołały prawdziwe polityczne trzęsienie ziemi.
Trzy szybkie fakty:
- Karol Nawrocki zapowiedział jednostronne wypowiedzenie paktu migracyjnego i utworzenie urzędu ds. walki z nielegalną migracją.
- Hołownia i Mentzen starli się o aborcję, migrację i „kłamstwa polityczne”, kończąc debatę w atmosferze otwartego konfliktu.
- Marek Jakubiak wniósł do studia tekturową podobiznę Rafała Trzaskowskiego, podkreślając jego nieobecność. Tekturowy Trzaskowski zostanie zapamiętany.
Nieobecność Trzaskowskiego i gest Jakubiaka – tekturowy Trzaskowski
Zamiast oczekiwanego pojedynku liderów, widzowie zobaczyli zaskakującą scenę: Marek Jakubiak ustawił w studiu tekturową postać Rafała Trzaskowskiego. Tę niecodzienną decyzję skomentowała prowadząca, Katarzyna Gójska, tłumacząc, że to inicjatywa jednego z kandydatów, a nie redakcji. Nieobecność Trzaskowskiego – obok Magdaleny Biejat – stała się dla pozostałych polityków okazją do krytyki unikania konfrontacji.
Gest Jakubiaka szybko stał się symbolem debaty – pokazującym, że część kandydatów woli ucieczkę od trudnych tematów, niż udział w merytorycznej dyskusji. Tekturowy Trzaskowski na mównicy była niemym, lecz wymownym komentarzem do aktualnego stylu kampanii wyborczej.
Mentzen uderza w rząd i Hołownię
Sławomir Mentzen z Konfederacji wykorzystał swoją obecność do frontalnego ataku na rząd Donalda Tuska. Zarzucił mu „historyczne” zadłużenie i niszczenie państwa prawa. Jego zdaniem, obecna władza łamie Konstytucję, ignoruje wyroki Trybunału Konstytucyjnego i przejęła media oraz prokuraturę. W ostrych słowach wezwał do zatrzymania polityki, która – według niego – realizuje niemieckie interesy.
Mentzen zarzucił Szymonowi Hołowni zdradzenie idei „trzeciej drogi” i współuczestnictwo w przejęciu instytucji państwa. W pewnym momencie przyczepił do jego pulpitu zdjęcie uścisku dłoni Hołowni z Tuskiem, które Hołownia błyskawicznie schował do przygotowanej torby. W odpowiedzi padły słowa o „gadżetach politycznych”, ale atmosfera była już mocno napięta.

Migracja i aborcja pod lupą
Temat migracji wywołał największe kontrowersje wieczoru. Mentzen ostrzegał przed masową migracją z Afryki i Bliskiego Wschodu, łącząc ją ze wzrostem przestępczości seksualnej w Europie. – „Gwałciciele przyjeżdżają do Polski” – powiedział wprost. Następnie zarzucił Hołowni, że „wpuszcza tych ludzi do Sejmu”.
Hołownia ripostował mocno: – „Sąd orzekł, że pan kłamie”. Nie zabrakło także tematu aborcji. Hołownia przypomniał rzekome zapisy z projektów Mentzena, które miały zakładać karę dziesięciu lat więzienia za aborcję. Kandydat Konfederacji zaprzeczył, twierdząc, że nigdy nie miał takiego stanowiska. Wymiana oskarżeń trwała kilka minut, nie przynosząc żadnej konkluzji, ale pokazując głębokie podziały światopoglądowe.
Nawrocki: wypowiemy pakt migracyjny
Karol Nawrocki, kandydat wspierany przez PiS, skoncentrował się na temacie bezpieczeństwa i migracji. – „Jako prezydent RP będę dążył do jednostronnego wypowiedzenia paktu migracyjnego i powołam urząd ds. walki z nielegalną migracją. Dziś potrzebujemy ośrodków deportacji nielegalnych migrantów, a nie ośrodków integracji nielegalnych migrantów” – powiedział stanowczo.
To jedno z najmocniejszych wystąpień dotyczących polityki migracyjnej. Nawrocki zaproponował stworzenie struktur państwowych skoncentrowanych wyłącznie na eliminacji nielegalnych migracji i ochronie granic. Jego wypowiedź spotkała się z brawami od części publiczności oraz komentarzami ze strony kontrkandydatów, którzy jednak nie podjęli otwartej polemiki z tym postulatem.
Zandberg: nie dla dopłat deweloperom
Adrian Zandberg, reprezentujący Partię Razem, podkreślał potrzebę realnej zmiany społecznej. Jego zdaniem Polska nie potrzebuje prezydenta, który podpisuje dopłaty dla banków i deweloperów, ale takiego, który je zawetuje.
Polska potrzebuje prezydenta, który będzie po stronie zwykłych ludzi, nie wielkiego kapitału – mówił.
Zandberg starał się wyróżnić spośród dominujących polityków opozycji i rządzących, wskazując, że zarówno PO, jak i PiS, wspierają interesy wielkich grup finansowych, a nie obywateli.
Czytaj więcej: Trzaskowski traci. Nowy sondaż po debatach w Końskich
Debata bez zwycięzcy, ale z wyraźnymi liniami podziału
Poniedziałkowa debata pokazała, że podział w polskiej polityce przebiega już nie tylko między obozem rządzącym a opozycją, ale także wewnątrz samych opozycyjnych bloków. Spory światopoglądowe, podejście do migracji, kwestii praworządności czy finansów publicznych budują napięcie, które z każdym dniem kampanii rośnie.
Nieobecność Rafała Trzaskowskiego stała się jednym z najczęściej komentowanych elementów. Obecni kandydaci – Karol Nawrocki (PiS), Sławomir Mentzen (Konfederacja), Szymon Hołownia (Trzecia Droga), Adrian Zandberg (Razem), Grzegorz Braun (Konfederacja Korony Polskiej), Marek Jakubiak (Wolni Republikanie), Joanna Senyszyn, Krzysztof Stanowski, Artur Bartoszewicz oraz Marek Woch – starali się wykorzystać ten brak do wzmocnienia własnego przekazu.
Zobacz też: Sławomir Mentzen pojawi się na Pomorzu. Jest kalendarz

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






