Na Pomorzu ruszają kontrowersyjne działania integracyjne migrantów, finansowane z funduszy unijnych i krajowych. Powstają Centra Integracji Cudzoziemców w Gdańsku i Słupsku, które mają wspierać obcokrajowców. Mieszkańcy wyrażają sprzeciw wobec braku społecznej kontroli i domagają się ujawnienia danych. Redakcja WbijamSzpile.pl uruchomiła petycję do wojewody pomorskiej, Beaty Rutkiewicz, żądając wstrzymania relokacji migrantów.
Trzy fakty:
- Na Pomorzu powstaną dwa Centra Integracji Cudzoziemców: w Gdańsku i Słupsku.
- Centra mają wspierać integrację migrantów, oferując pomoc prawną, psychologiczną i kursy językowe.
- Mieszkańcy regionu wyrażają obawy dotyczące braku społecznej kontroli nad działaniami integracyjnymi.
Pomorze staje się laboratorium integracji migrantów
Województwo pomorskie, w ramach ogólnopolskiej strategii migracyjnej, planuje utworzenie dwóch Centrów Integracji Cudzoziemców (CIC) w Gdańsku i Słupsku. Celem tych placówek jest wsparcie legalnych migrantów w procesie integracji poprzez oferowanie pomocy prawnej, psychologicznej oraz kursów języka polskiego. Centra mają również organizować warsztaty i szkolenia dla pracowników administracji publicznej oraz lokalnych mieszkańców, aby promować współpracę i przeciwdziałać uprzedzeniom.
Obawy mieszkańców dotyczące braku przejrzystości
Pomimo deklarowanych celów integracyjnych, mieszkańcy Pomorza wyrażają obawy dotyczące braku przejrzystości w działaniach związanych z relokacją migrantów. Wielu z nich czuje się pominiętych w procesie decyzyjnym i domaga się ujawnienia szczegółowych informacji na temat planowanych działań oraz liczby migrantów, którzy mają zostać objęci programem integracyjnym. Pojawiają się również pytania o koszty funkcjonowania centrów i źródła ich finansowania.
Czytaj więcej: Muzeum II Wojny Światowej odpowiada na petycję portalu
Nowa petycja skierowana do wojewody pomorskiej
W odpowiedzi na rosnące niepokoje społeczne, redakcja WbijamSzpile.pl zainicjowała petycję skierowaną do wojewody pomorskiej, Beaty Rutkiewicz. Petycja zawiera żądanie natychmiastowego zatrzymania wszelkich działań relokacyjnych oraz ujawnienia danych na temat obecności migrantów w regionie.
Wierzę, że Polska to więcej niż tylko miejsce na mapie – to wspólnota wartości, pamięci i odpowiedzialności. Jeśli potrafiliśmy bronić prawdy o Pileckim, Kolbem i Ulmach, to potrafimy też dziś stanąć razem w obronie naszych miast, naszej tożsamości i przyszłości naszych dzieci. Nie jesteśmy sami – jesteśmy wspólnotą, która nie da się uciszyć – uważa Maciej Naskręt.
Podkreślamy, że celem nie jest sprzeciw wobec pomocy potrzebującym, lecz domaganie się przejrzystości i odpowiedzialności w podejmowanych działaniach.






