Hałas z kładek w centrum Gdańska męczy mieszkańców i turystów

Mieszkańcy Gdańska, ale też i turyści nie wytrzymują już hałasu wydobywającego się z syren ostrzegawczych na kładkach nad Motławą. Dźwięki, które miały zapewniać bezpieczeństwo, stały się źródłem irytacji i bezsenności. Choć urząd miejski twierdzi, że wszystko odbywa się zgodnie z przepisami portowymi, coraz głośniejsze głosy mieszkańców i turystów zmuszają urzędników do działania. Modernizacja systemu może nastąpić, ale tylko jeśli pozwoli na to Kapitanat Portu Gdańsk.

Trzy fakty:

  • Głośność syren ograniczono do minimum, ale wciąż budzą ludzi nocą.
  • Mieszkańcy wskazują, że hałas przypomina „alarm bombowy”.
  • System dźwiękowy może zostać zmieniony, lecz potrzeba zgody kapitanatu.

Hałas w centrum Gdańska nie daje spać

Północ. Otwierasz okno, żeby wpuścić świeże powietrze, i nagle – wyje syrena. Taka sytuacja powtarza się kilka razy każdej nocy, a wszystko za sprawą kładek nad Motławą, które otwierają się, by przepuścić ruch wodny. Problem dotyczy dwóch przepraw – na Wyspę Spichrzów i Ołowiankę. Syreny mają ostrzegać pieszych przed otwarciem lub zamknięciem przeprawy. Dla mieszkańców oznaczają jednak brak spokoju.

Pan Mieczysław, mieszkaniec z ul. Świętego Ducha, nie owija w bawełnę:

Latem jest najgorzej. Otwieram okno, żeby oddychać, i co pół godziny stawia mnie na baczność alarm jak z filmu wojennego. To się nie da wytrzymać. Przecież można by to zrobić ciszej.

Kto odpowiada za syreny? Kto odpowie za hałas?

Syreny nie są fanaberią miejskich urzędników. Obowiązek ich stosowania wynika z przepisów narzuconych przez Kapitanat Portu Gdańsk. Potwierdza to Patryk Rosiński, rzecznik Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

Za kontrolę oraz dopuszczenie do eksploatacji kładek na Motławie odpowiada Kapitanat Portu Gdańsk. Wśród wymogów znalazł się obowiązek zastosowania dźwiękowych sygnałów ostrzegawczych przy otwieraniu i zamykaniu kładek oraz przy bramkach dla pieszych. Te sygnały służą bezpieczeństwu użytkowników i żeglugi – mówi Rosiński.

GZDiZ, przy rosnącej liczbie skarg, zdecydował się zadziałać. Głośność sygnałów została już obniżona do możliwego minimum. Ale to nie wystarczy.

Czytaj więcej: Gdańsk dzieli się konfliktem. Sortownia szkła na Rudnikach?

Szykują zmiany, ale nie wszystko zależy od miasta

Urzędnicy ogłosili, że pracują nad modernizacją systemu dźwiękowego. Chodzi o rozdzielenie komunikatu głosowego i ostrzegawczego na dwa osobne głośniki. Ma to sprawić, że sygnały będą bardziej zrozumiałe, a zarazem mniej inwazyjne.

Jest tylko jeden haczyk – każda taka zmiana wymaga osobnej zgody Kapitanatu Portu. A to oznacza biurokratyczną drogę przez mękę. W dodatku harmonogram otwierania kładek jest ściśle zsynchronizowany i zatwierdzony przez tę samą instytucję.

„Czy nie można po prostu tego wyłączyć nocą?” – pytają mieszkańcy. Miasto odpowiada, że nie. Żegluga na Motławie trwa całą dobę, a bezpieczeństwo nie zna godziny ciszy nocnej.

Zobacz też: Gdańsk znów chce Parku Kulturowego. Tym razem na serio?

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Komentarze

  1. Kapitanat jest jak najbardziej za zmianami. Sugeruje, że przede wszystkim trzeba zamienić status portu morskiego na port turystyczny. Dopiero wtedy będzie można dokonać nawet radykalnych zmian. W międzyczasie głośniki powinny zostać skierowane w innym kierunku.

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.