Artyści kontra ratusz – spór o kulturę w Gdańsku (FOTO: Piotr Wittman/gdansk.pl)

Artyści kontra ratusz – spór o kulturę w Gdańsku

Gdańscy radni zatwierdzili plan połączenia dwóch miejskich instytucji kultury – Gdańskiej Galerii Miejskiej i Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia. Według magistratu ma to wzmocnić ofertę artystyczną miasta, ale środowisko twórcze ostrzega: to może zniszczyć lokalne dziedzictwo i doprowadzić do marginalizacji niezależnych głosów. Największy opór budzi sposób przeprowadzenia decyzji – bez konsultacji, z pominięciem pracowników i z niejasnymi podstawami formalnymi.

Miasto ogłasza fuzję kultury

Decyzję o połączeniu GGM i CSW Łaźnia przyjęto w ubiegłym miesiącu. Projekt poparli gdańscy radni. Wnioskodawcą uchwały była prezydent Aleksandra Dulkiewicz. Władze miasta twierdzą, że fuzja umożliwi „lepsze wykorzystanie potencjału” i zwiększy jakość oferty kulturalnej.

Nowa jednostka ma – zgodnie z zapowiedziami – skupić się na dokumentowaniu tożsamości Gdańska, rozwijać projekty artystyczne i ułatwiać mieszkańcom kontakt ze sztuką współczesną. W uzasadnieniu uchwały podano, że „rozproszenie kompetencji” w dotychczasowej strukturze ograniczało skuteczność działania obu instytucji.

Zlecone przez miasto ekspertyzy i kontrole miały wykazać, że połączenie ułatwi zarządzanie kadrami, finansami i lokalami. Nowa struktura ma być efektywniejsza i bardziej konkurencyjna.

Artyści i pracownicy protestują

Pracownicy obu instytucji odpowiedzieli listem otwartym. Twierdzą, że nie zostali włączeni w proces podejmowania decyzji. Opisali go jako „odgórny” i przeprowadzony „w atmosferze dezinformacji”.

Zespół GGM i CSW Łaźnia ostrzega, że restrukturyzacja może zakończyć się zwolnieniami. Największe obawy dotyczą osób zatrudnionych na umowy okresowe i zlecenia.

Autorzy listu krytykują także raport, na którym oparto decyzję o fuzji. Twierdzą, że dokument jest nieaktualny i nie zawierał w ogóle wariantu połączenia obu instytucji.

Środowisko domaga się ujawnienia pozostałych dokumentów, które – według miasta – uzasadniają reorganizację. Ich brak oznacza, że proces podejmowania decyzji był nietransparentny.

Czytaj więcej: Dlaczego kampania wyborcza nie była równa?

Likwidacja galerii Grassa jako symbol

Prezes Stowarzyszenia Güntera Grassa w Gdańsku, prof. Miłosława Borzyszkowska-Szewczyk, w rozmowie z Polską Agencją Prasową ostrzega, że w wyniku fuzji z mapy instytucji kultury zniknie Gdańska Galeria Güntera Grassa.

Galeria ta funkcjonuje jako jeden z oddziałów GGM. Jej misją była prezentacja twórczości Grassa oraz artystów inspirowanych jego dorobkiem.

Zdaniem profesor, usunięcie nazwiska noblisty z przestrzeni miejskiej to kolejny etap wymazywania patronatu Grassa z kultury Gdańska. Wcześniej zrezygnowano z powołania Domu Chodowieckiego i Grassa, tworząc zamiast niego Dom Literatury.

Borzyszkowska-Szewczyk zaznacza, że dla niektórych polityków pamięć o Grassie staje się argumentem ideologicznym – ma rzekomo wzmacniać „proniemieckie” zarzuty wobec władz miasta. Jej zdaniem to błędna i niebezpieczna droga, prowadząca do instrumentalizacji historii i kultury.

Miasto odpowiada: będzie lepiej

Urząd Miejski w Gdańsku zapewnia w rozmowie z PAP, że żadna z instytucji nie zostanie faktycznie zlikwidowana. Historia i dorobek obu placówek mają zostać wyeksponowane w nowej formule.

Jak podał Marcin Szeląg w rozmowie z PAP, nowa instytucja ma być „silna, rozpoznawalna i otwarta” – zarówno na lokalnych twórców, jak i szeroką publiczność.

Władze Gdańska deklarują współpracę z dyrektorkami GGM i CSW Łaźnia. Zapowiedziano konsultacje ze środowiskami artystycznymi, badania opinii publiczności oraz wspólne projekty badawczo-artystyczne.

Szeląg przekonuje, że nie planuje się ani zwolnień, ani zmniejszenia powierzchni wystawienniczej. Miasto chce, by nowa instytucja wzmocniła pozycję Gdańska jako centrum sztuki współczesnej – w Polsce i za granicą.

Zobacz też: Likwidator Radia Gdańsk z wierchuszką KO na marszu w Warszawie

PAP/mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.